UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ja zdawałam niespełna rok temu, zdałam za trzecim podejściem. Za pierwszym razem poległam na placu manewrowym bo za wcześnie się zatrzymałam na łuku, za drugim razem wyjechalam w miasto, ale jak wykonywałam manewr zawracania to niechcący wyłączyłam światła i pan egzaminator kazał zjechac na parking i powiedział, że jedzie pani bez świateł a to już w tym momencie niestety bardzo mu przykro ale egzamin zostaje zakończony, a bez świateł przejechałam może ze 100 metrów. No a za trzecim razem zdałam, ale wiem, że jak by chciał to by oblał, trzeba trafic na SWÓJ dzień. Ale ja osobiście uważam że bardzo dobrze że zdaje się po kilka razy, nie oszukujmy się, jak można dobrze jeżdzic po wyjezdzonych 30 godz. na kursie i ewentualnie paru godzin dokupionych, wiem to na własntm przykładzie.
kierowca-jeżdzący