UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Panie Gęsicki. Za słownikiem języka polskiego (PWN - 2005 ) podaję hasło REZERWAT < teren znajdujący się pod specjalną ochroną w celu zachowania pierwotnego stanu znajdującej się w nim przyrody flory, fauny, ukształtowania terenu. Na przedmiotowym terenie nie został zachowana żadna z przesłanek wymienionych w przytoczonej definicji rezerwatu. To, że na terenie zurbanizowanym żyją i lęgną się ptaki nie uprawnia do uznania tego terenu ( np. Warszawa, Kraków czy ZOO w Gdńsku ) za rezerwat przyrody bo nie został zachowany podstawowy warunek - pierwotnego stanu stworzonego przez naturę. W działaniach władza publiczna musi postępować zgodnie z zasadami logiki, zdrowego rozsądku i praktyki życiowej. Tych wszystkich cech władzy publicznej zabrakło przy wydaniu zarządzenia ROZSZERZAJĄCEGO granice rezerwatu. Decyzją Ministra Środowiska ok. 1990 roku powołano rezerwat Zatoka Elbląska którego granice przebiegały po linii wałów przeciwpowodziowych na lądzie - od Nowakowa do basenu portowego w Jagodnie i przecinały Zatokę Elbląską w kierunku Batorowa wzdłuż toru wodnego do rzeki Elbląg i wschodnim brzegiem do Nowakowa. Dlaczego Wojewoda Warm. - Mazurski kuglując mapami i rejestrami lub jak Pan woli popełniając mały błąd uznał port za rezerwat to inna sprawa. Jedno jest pewne - ten bubel urzędniczych nieudaczników trzeba dla dobra regionu trzeba wysadzić w powietrze. Mam nadzieję, że IV władza jest za. Pozdrawiam

seniorek

Anuluj