UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Akorat znam kierowce tego wypadku, nie jezdzil jak sszalony. Ten, co to pisze, sam musial jechac, jak szalony. Jak w kilka sekund znalazl sie na miejscu wypadku?Czyzby Mondeo go wyprzedzilo, a moze sam go gonil. Wspolczuje calej rodzinie, zostawili male dzieci. Kilka miesiecy temu , na tej smej drodze zginal, syn kolegi z pracy. Nie jeczal szybko, byla to jego pierwsza jazda i jakis idiota wyprzedzal na 3,mosial uciekac zeby nie bylo czolowki. Nic to nie pomoglo. Uderzyl w drzewo, smierc na miejscu. Mysle, ze jakby nie bylo tyle drzew na tej drodze, smiertelnych wypadkow byloby mniej.