UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Pamiętam 4 marca 1989 r. - przed północą ogromna łuna. Hala płonęła. Ależ to była łuna ! O ile pamiętam były jednostki straży pożarnej z Nowego Dowru i okolic, chyba z 5 wozów. Mówiono, że nie można było uruchomoć jednego z pobliskich hydrantów, co późniło akcję gaśniczą. Szkoda hali, byłam tam na kilku fajnych imprezach, "Zamech" robił np. mikołajki dla dzieci pracowników. No i świetny koncert Maryli Rodowicz, która przyjechała z Olbrychskim. To już historia - Roma