UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
ja znam troche inna wersje historii. 23letni chlopak (brat 'mężczyzny' z artykulu) chcial pokazac na co stac samochod, wiec rozpedzil sie na ulicy Wiezowej. jednak na skrzyzowaniu z ulica Stary Rynek jest nieznaczne wzniesienie, na ktorym auto po prostu wyskoczylo. kierowca mial do wyboru - walnąc w murek lub tez probowac wjechac miedzy niego a slupki. co wybral, wiadomo. z tego co wiem, to we krwi byly sladowe ilosci alkoholu. taką wersje przedstawil sam kierowca i jego wyzej wspominany brat.
sąsiad