UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Pragnę podziękować, tą drogą, LEKARZOM i PIELĘGNIARKOM Oddziału Dziecięcego WSZ w Elblągu za profesjonalną, pełną poświęcenia opiekę nad naszą córeczką. Ich trafna diagnoza i podjęte leczenie nie pozwoliła i nie pozwala rozwijać się chorobie. Mamy nadzieję na całkowite wyleczenie dziecka. Co do Pogotowia Ratunkowego (czy jakkolwiek się dziś to nazywa) to przyjechało po 10-15 minutach i natychmiast podjęto decyzję o przewiezieniu do szpitala dyżurującego na ul. Żeromskiego. Stamtąd, już inną karetką, odesłano Agatę z żoną do WSZ przy ul. Królewieckiej. Co do SANEPID'u, no cóż, dostępność antybiotyku była żadna (moja rodzina otrzymała go następnego dnia po zamówieniu w aptece). Zażądano od żony CZUWAJĄCEJ PRZY CIĘŻKO CHORYM DZIECKU, aby natychmiast przybyła do ich biura, aby mogli przeprowadzić wywiad o kontaktach chorego dziecka z innymi. Oznacza to, że zamiast pofatygować się do szpitala (od ich siedziby w dawnym "PLASTYK"'u do szpitala na drugą stronę ulicy jest około 300 m) zmuszono, w konsekwencji mnie, do wizyty u nich. Dobrze, że miałem z kim zostawić pozostałe dzieci, w tym 9-miesięcznego synka.

Jacek Tomczak tata Agatki

Anuluj