UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ależ sensacja! Za moich czasów to w akademiku, żeby ugasić pragnienie na kacu uruchamiało się hydranty na każdym piętrze. Szczaliśmy też często z pięter itd. ale wzorem dla nas był poeta Ildefons Gałczyński, który po pijaku obszczywał przechodniów z jadącej bryczki, podobnie robił książe Pepi - Dąbrowski w Pałacu "Pod Blachą". Także nic nowego pod słońcem.
Eks-Żak