UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Co racja to racja. Zawsze powtarzam, że najlepszą miejscówką do "spożywania" są wszelkiego rodzaju plenery, jak np. parki, skwery, osiedla. Ewentualnie, gdy jest zimno można udać się do cieszących się lokalną renomą barów typu "bistro", ulokowanych na każdym niemal osiedlu. W klubie jest drogo, głośno i na dodatek kradną. Wiem, że te całe "clubbingi" to pewien rodzaj lansu, niemniej jednak polecam "zejście do podziemia". Tam też może być sielsko i wesoło, a jedyny ewentualny nieprzewidziany odpływ gotówki to mandaty ;), ale to tylko dodaje adrenaliny. Gorąco polecam.

pan Janek

Anuluj