UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

To miał być relaksujący spacer.Akurat znalazłam się na tej ulicy i widziałam rozpacz tej chwili w oczach jednej z najbliższych osób.Ogromnie współczuję najbliższym,choć znam ich tylko z widzenia.To ponadludzkie cierpienie dla tych ,którzy zostali.Od przypadku w Gdańsku wciąż się słyszy o następnych takich sytuacjach w całej Polsce.Obawiam się,że to nie koniec,bo w świat poszła informacja,że to szybki sposób na rozwiązanie problemów młodych ludzi ,których rzeczywistość przerasta.Są wrażliwi ,ale słabi. Modlę się za NIĄ a zwłszcza za rodziców.

Braniewianka

Anuluj