UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
orka, chyba za bardzo nie idealizujemy. Wydaje mi się, że każdy z wypowiadających się ma tu swoje racje. Tylko jeśli patrzyć będziemy na matkę z pozycji patologii, to do niczego tu - na forum - nie dojdziemy. Bo wtedy kłaniają się skądinąd znane próby wychowania dziecka przez państwo, bo każda rodzina ma swoje słabe strony /przedszkola w obecnej Korei, a i hitlerjugend też była swego rodzaju szkołą wychowania bez rodziców dla ojczyzny/. Dlatego dalej mówię, że matka jest jedyna na tym świecie. Matka normalna, kochająca, która niejednokrotnie gotowa jest oddać życie za swoje dziecko. Jeśli ktoś widzi tylko patologiczne matki, które były, są i będą, to dyskusja tutejsza prowadzić będzie do nikąd. Ja twierdzę, że świat jest piękny, i wcale nie mam pretensji do kogoś, kto ciągle mówi, że świat jest okropny, okrutny, zły.Bo tak mu się trafiło. Dalej, ja twierdzę, że miłość to najpiękniejsze uczucie na świecie, m.innymi dlatego, że kocham moją żonę niezmiennie od 43 lat. Ale są tłumy ludzi, którzy twierdzą, że miłość to uczucie głupie, zaczyna się na ustach .. ..itd. ..bo zawiedli się, bo zostali zdradzeni, porzuceni, etc. twierdzę dalej, że ludzie są wspaniali, muzyka jest eliksirem dla ucha, poezja jest chlebem dla ducha .....I na to wszystko znajdzie się również stanowisko negujące. Dla osoby matki - jak się okazuje - też. Pozdrawiam serdecznie
egzegeta