UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Tak wiem jak trudno się pogodzić z..... powiem tylko tyle mój ojciec miał miażdżycę naczyń krwionośnych, postanowili amputować nogę a może dwie ? Nie zgodził się, poszedł do tzw. znachora" ten mu za małą zapłata prowadził akupunkturę, w domu stwierdził że w pionie pod łóżkiem gdzie spał są żyły wodne, mieszkał na 10 p. przepisywał dietę i zakazał automatycznie rzucić papierosy, po 40 latach nie łatwo to zrobić ale był stanowczy i wykonał polecenie na sto%. Efekt chodził na nogach do śmierci jeszcze 25 lat. Kiedy już miażdżycę trudno było w wieku 74 lat wyleczyć, to poszedł do lekarza bo już ledwo chodził po sto metrów a lekarz zgodnie z ze swoim doświadczeniem na Myliusa kazał sprawdzić jak sobie po chodzi po taśmie ruchomej, tak go rozruszał że po tygodniu w domu zmarł.


Anuluj