UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Miałem w życiu podobny przypadek, jazda na podwójnym gazie i co gorsza jeszcze po alkohol. Pech chciał że auto zgasło na światłach przed skrzyżowaniem i nie dało się zapalić. Po chwili miałem policję za plecami, wysiedli zapytali jaki problem, odpowiedziałem że nie mogę włączyć a oni w tym kobieta bez zastanowienia podwinęła rękawy i mnie popchnęli auto pojechało.... tylko że to się wydarzyło w tak krytycznie nastawionym państwie Niemcy ! U nas już wiem na czym polega interwencja policji.... Powiem więcej, po kielichu inaczej widzi się a właściwie nie widzi niebezpieczeństwo dlatego wyciągnęłem wniosek albo auto albo alkohol i postanowiłem rzucić jedno i drugie, wiele lat temu, dodam że 30 lat nie palę papierosów, dziś mając  62 wiem że być może jeszcze żyje i nikomu życia nie odebrałem....


Anuluj