UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Warto przypomnieć, że mowa jest o gatunku zwierzęcia o nazwie "kot domowy". Niestety, miłośnicy kotków doprowadzili przed laty do wpisania w ustawę o ochronie zwierząt czegoś takiego jak "kot domowy dziko żyjący" (mimo pozbawionej logiki sprzeczności tej nazwy). Chodziło o zmianę statusu prawnego, żeby wałęsających się po ulicach kotów nie można już było traktować jako zwierząt bezdomnych, wyłapywać i umieszczać w schroniskach albo zakazywać ich pokątnego dokarmiania po piwnicach. Co więcej, gminy muszą teraz dbać o dziko żyjące koty domowe, m. in. przez finansowanie ich dokarmiania i szczepienia. Efekt jest tragiczny dla przyrody, bo coraz liczniejsze koty pustoszą nasze miasta z ptaków, zabijając je masowo dla zabawy i zaspokojenia instynktu łowieckiego. Dlatego potrzebne są zmiany w prawie. Na początek należałoby wprowadzić i egzekwować grzywny dla tych właścicieli kotów, którzy wypuszczają je z mieszkań bez nadzoru, żeby sobie kiciusie popolowały. Kociarze pewnie się tym oburzą, ale jeszcze pół wieku temu ludzie na podobnej zasadzie wypuszczali z mieszkań psy, żeby sobie samodzielnie pobiegały, co dzisiaj byłoby nie do pomyślenia

k2

Anuluj