UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jakiś czas temu w pasie między firmami okociła sie kotka. Miała 3 kocięta. Dbała o nie, ludzie je dokarmiali. Miały też dostęp do ogrzewanego pomieszczenia. Z tej trójki najładniejszego samca wziąl pewien milosnik i dokarmiacz kotów. Została dwójka- kocur i kotka. Bardzo sie zżyli. Po pewnym czasie kocur zniknął a ciężarna kotka urodzila dziko 3 małe. Super sie nimi zajmowała. Na prawdę byłem pod wrażeniem jej troski. No i pojawił sie ten sam miłośnik i dokarmiacz i zabrał te 3 małe od niej. Ona je jeszcze karmiła. A samą kotkę wysterilizował. Ależ ona ich szukała. Nawoływała je. Dla kotki byla to trauma i tragedia. Jestem przeciwny takiej pomocy kotom. Ta kocia rodzina mogła spokojnie żyć na wolności i mieć sie dobrze. To, co im zrobiono, to niedźwiedzia przysługa.