UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Znam prawa fizyki, ale przypadki tez chodza po ludziach! Jezdze po miescie rowerem, tanio i przyjemnie:) Pomijam stan i ciaglosc sciezek rowerowych i fakt, ze tak naprawde niewiele i jest podjazdow na krawezniki, gdzie rowerzyscie siedzenie sie w mozg nie wbija, ale przejscia i wypadki to juz makabra, sama o malo nie wyladowalam pod samochodem. Sytuacja taka, dwa pasy, samochod na lazdym ale nieco pod kontem od strony patrzacego, czyli mojej i slonce w oczy! Jak bozie kocham, widzialam tego na moim pasie, a tego za nim nie, dobrze, ze nie przyszlo mi do glowy jechac, tylko przeprowadzalam rower! Wiem, ze moge bez zastanowienia przechodzic jesli samochod jest ok. 100m ode mnie! Ten byl, spokojnie wyhamowal! Ale ten drugi nie widzial mnie tak, jak ja jego! Tylko przytomnosci kierowcy zawdzieczam, ze nie mam polamanych nog albo jeszcze gorzej! Sytuacja byla nie do unikniecia! Nawet wyobraznia by nie pomogla! Jedyna rada! Wszyscy uzytkujemy drogi! Kierowcy, rowerzysci, piesi! Ostroznosc i wyrozumielaosc! Elblag nie jest szczytem osiagniec, jesli chodzi o rozwiazania komunikacyjne....pod tym wzgledem to raczej ciemnogrod! Moze zamiast budowac obwodnice i reperowac stare drogi nalezaloby tez zainwestowac w parkingi! Samochody zastawiajace kazdy skrawek pobocza i chodniki, ograniczajace widocznosc....to tez ladny kwiatek! Ja tam wiem, ze gdyby nie przytomnosc kierowcy....dziekuje pieknie, Panie Kierowco! Uratowal mi Pan zycie i matke mojemu dziecku! Sto lat takiej jazdy!!!:-)
wdzieczna