UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
A wystarczyło tylko mieść zwykłe bosaki i kontrolować przepusty pod dwoma mostkami [ szpital i grunwaldzka] i nie dopuścić do ich zaczopowania przez spływające gałęzie. O 5.15 jeszcze wszystko było ok. płynące gałęzie ograniczyły przepustowość wody pod tymi przepustami. Po przyjechaniu strażacy usunęli owe gałęzie bosakami i woda poszła. To jest takie proste. Nie potrzeba zbiornika retencyjnego za kilka set milionów złotych.. Należy tylko wiedzieć gdzie są newralgiczne punkty.