UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Andrzej J. - wieczny tułacz. Doskonale rozbudzał i podsycał nadzieje fanów piłki siatkowej, zaczynał tworzyć w Elblągu zespół, którego trzon stanowiły "zabrane" z poprzednio trenowanej ekipy, przyjezdne zawodniczki i kiedy w końcu zaczynało się kleić dostawał intratną propozycję z innego miasta, pakował zawodniczki i przenosił się do nowej drużyny. Tam władze klubowe wykorzystały zawodniczki, J. dostawał kopa i znowu zaczynał czarować w Elblągu. Są też inne historie, których wielu chętnie by posłuchało - KULISY SPORTU!


Anuluj