UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Argumenty tzw. przeciwników kolei nadzalewowej zawsze rozkładały mnie na obie łopatki. Nic z tego nie mając, bronią zaciekle swoich wyobrażeń na temat, niby dyskutują zadając pytania i sami sobie na nie odpowiadając, albo są protekcjonalni i sarkastyczni jak Pan ''głęboki(a). Koronnym argumentem jest zazwyczaj wspomnienie świadka tamtych dni, co to jeżdził ta koleją sam jak przysłowiowy palec. Uderz w stół, a nożyce się odezwą ?