UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Drogie Panie! Nie narzekajcie, że same musicie stawiać czoła problemom związanym z obawą o los męża i o wasz los. Żołnierz to zawód; jeżeli żołnierz jest potrzebny, to się człowieka pakuje i wysyła w świat. A że wojna nie toczy się gdzieś pod Elblągiem, żeby mogli wracać wieczorem do domu i rano wychodzić do pracy... Cóż, taki los. Najłatwiej wiesza się psy na tych, którzy realizują tylko powierzone im zadania. To nie wojskowi psycholodzy kazali waszym mężom i sympatiom jechać do Iraku. Pretensje kierujecie w złą stronę. Korzystanie z kontaktów z psychologiem jest dobrowolne. Jeżeli uważacie, że same sobie poradzicie bez niego - świetnie. Będzie miał mniej pracy. Nikt nikogo na siłę nie ciągnie.

*I*

Anuluj