UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Kilka dni temu wydzwaniałam z prośbą o pomoc w dokarmianiu kosów, i większych ptaków. Jedna osoba odsyłała do drugiej. Nikt nie przejął się żywymi ptakami. Fajnie że pomogli lecz można spojrzeć też na los żywych ptaków. Wczoraj rano znalazłam martwą pustułkę. Widać po śladach na śniegu że walczyła. Myślę że to zgłodniałe myszołowy. Przecież i one spod warstwy zamarzniętego śniegu nie są w stanie zdobyć pokarmu. Na wiosnę wszyscy kochają śpiew ptaków i to że zjadają owady. Ale do wiosny jeszcze daleko.


Anuluj