UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
A mi sie wydaje, że to przysłowiowym króliczek - trza go gonić, lecz nie koniecznie złapać. Ponieważ brałem udział w przedsięwzięciu projektowym i zarówno pod względem inżynierskim jak i logistycznym wydaje mi sie ono być realnym - opowiadam się za uczynieniem, choć minimalnego kroku w kierunku ożywienia uwiędniętego regionu pomiędzy Wisłą i Granicą Państwa, a ograniczonego od południa linią położona powyżej dwóch miejscowości Kwidzyn - Ostróda. Miast, co roku klepać te same koszałki opałki i bić pianę zorganizujmy, choć parę imprez żeglarskich (z prawdziwego zdążenia) na Zalewie Wiślanym, zorganizujmy na Wysoczyźnie ze trzy rajdy rowerowe o europejskim zasięgu, na Mierzei Wiślanej bazy trasy i szlaki pieszej, rowerowej turystyki, zorganizujmy przejazd niekonwencjonalnego składu pociągów z atrakcjami po pięknej Trasie Kolei Zalewowej itd, itd, itd.............
AborygenMiejscowy