UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Z tego co pamiętam z kościelnej indoktrynacji na lekcji religii to Jezus przyszedł na Świat w ubogiej stajence i całe życie podróżował na osiołku, więc pytam ja się po co te wszystkie pozłacane kielichy, drogie samochody, picie koniaku za 1000zł zakupionego oczywiście ze składek parafian (przykład Arcygłup L. Głódź z Gdańska)i te całe życie w przepychu… ??? Problemem polskiego katolika jest to, że wierzy w księdza a nie w Boga!