UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Miałam "przyjemność" załatwiać z ZBK naprawę rury ciepłowniczej w piwnicy budynku; telefony codziennie, odsyłana byłam od Annasza do Kajfasza, pan majster, gazownia, ciepłownia, znowu konserwator, potem już zdesperowana skontaktowałam się z dyrektorem ZBK grożąc TVN-em. Udało się po ok. pięciu miesiącach. Koszmar.
Kubasińska