UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
@POwszystkim - Dokładnie tak:) Wyjaśnijmy jeszcze jedną, neoliberalną bzdurę: "O skutkach wzrostu płacy minimalnej: Od 2009 do dzisiaj płaca minimalna wzrosła prawie o 100% a inflacja spadała zamiast rosnąć. To powinno zamknąć temat. Wynika to m. in. z tego, że podnoszenie płacy minimalnej nie tworzy dodatkowych pieniędzy, tylko przesuwa je od pracodawców do pracowników. W efekcie popyt rośnie tylko o tę część podwyżki płacy minimalnej, która stanowi różnicę między tym co wydaliby pracodawcy a co wydadzą pracownicy. Ujmując to inaczej: podwyżka dotyczyć będzie tylko części pracowników, a wygenerowany dodatkowy popyt, który potencjalnie byłby inflacjogenny równy jest kwocie, którą pracownicy wydadzą a pracodawcy by zaoszczędzili. Wydatki powodują wzrost PKB a oszczędności nie. Czyli wzrost płacy minimalnej powoduje wzrost popytu, wzrost PKB, wzrost dochodów firm. Większe dochody firm oznaczają ich większą zdolność kredytową przez co wzrost płacy minimalnej nie tworzy bariery dla inwestycji. Wręcz przeciwnie, wzrasta wydajność pracy, bo z rynku wypadają firmy najmniej efektywne, czyli takie które nie są w stanie płacić wyższej płacy minimalnej. Zwiększa to dodatkowo popyt dla firm najwydajniejszych co jest zachętą do inwestowania (i dalszego podnoszenia wydajności) finansowanego z przyszłych zwiększonych zysków. " Z socjalistycznym pozdrowieniem - Chleba i Pracy!:)
RobertKoliński