UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie rozumiem tego oburzenia. Mi nikt nie pomagał, mam ręce, nogi i głowę. Zmieniłem pracę, bo mi się nie podobała. Teraz jestem zadowolony. Wystarczy odrobina chęci, ostatnią rzeczą jaką miałbym robić, to prosić o pomoc. Ich nie dopadła katastrofa znikąd, radzę jeszcze raz przeczytać. A dzieci? Odpowiedzialni ludzie zakładają rodzinę, z głową. To Ty się zastanów, powtórzę jeszcze raz, pomagałem i pomagam od czasu do czasu, chorym dzieciom, a ludzie w pełni zdrowi mogą iść do pracy, zamiast przesiadywać na Facebooku. Polecam sprawdzić :)
jdjd