UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Kiedyś chodziłem na Fiszewkę z ojcem na ryby. Odkąd te typy majstują przy zastawkach nie ma co łowić. Otwierają zadtawkę i na żywca ryby w siatki ciągną. Rzeka śmierdzi jak gnojowica, bo z pół spod Starego Pola walą jakieś syfy. Często ryby śnięte w rzece, bo woda spuszczana w pola.

Temat dla PZW

Anuluj