UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Średnio te 47 godzin wychodzi - czasem trochę mniej, czasem sporo więcej, kiedy sytuacja jest pilna. Rozwój osobisty, którego zdaje się też od nauczyciela można wymagać, odbywa się poza tymi godzinami. Zupełnie nie wliczam do czasu pracy tych godzin, których często nie przesypiam w nocy myśląc o uczniu z rodziny alkoholików, czy o molestowanej w domu uczennicy, albo też o uczniu, który notorycznie przychodzi do szkoły głodny. Kto nie był nauczycielem czy wychowawcą, na ogół słabe ma pojęcie na czym ta praca polega. Nie dziwię się, bo ja też nie wiem dokładnie o co chodzi w pracy w korporacji, czy jakie problemy ma inżynier drogownictwa. Ale nigdy w życiu nie zdarzyło mi się takiej pracy lekceważyć i wyzywać od nierobów osoby siedzące za biurkiem sam na sam z komputerem (służbowym), we względnie cichym otoczeniu i bez obawy, że chwila nieuwagi może spowodować jakiś uraz u podopiecznych (kochanych, żywych sreberek). Każdy z nas robi coś innego - na tym polega praca w społeczeństwie - i dobrze, jeśli robi to z pasją i zadowoleniem. Kocham dzieci i nie zamienię swojego zawodu na żaden inny, więc przykro mi czytać, że mam iść na kasę do "Biedronki" albo pracować u Wójcika. Nie taką pracę sobie wymarzyłam, nie do tego przygotowywałam się przez pół życia. Ale też żeby podołać wszystkim obowiązkom, chciałabym nie musieć się martwić jak dotrwać do kolejnej wypłaty. ..

!strajk!

Anuluj