UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
- Jeżeli będziemy razem, to wygramy. - Zjednoczeni, zwyciężymy ! To tylko niektóre hasła, jakie można było usłyszeć na wczorajszym proteście nauczycieli pod pomnikiem wielkiego króla, jakim był Kazimierz Jagiellończyk zwany "Wielkim. " Ale oprócz niego, nikogo wielkiego na proteście nie było, bo i z skąd miałby się tam znaleźć. Ale było całkiem liczne grono nauczycieli i można było się dowiedzieć w prost od nich, co ich sprowadza i jaka jest przyczyna ich obecności. Otóż, co niektórzy mają już dosyć robienia gazetek szkolnych, a w dodatku na swoich drukarkach, a jak wiadomo do drukarki potrzeba tuszu, a to nie są tanie rzeczy. Inni " spinają poślady ", a przez to są spięci przez cały rok szkolny. Jeszcze inni mówili o jakości pracy, jakby nie wiedzieli, że w głównej mierze oni sami mają na to wszystko znaczący wpływ. Niemniej atmosfera była bojowa, ale nie było większych incydentów, bo ciężko jest samemu sobie wymierzać policzki. A chętnych do brania po gębie nie było, podobno ukryli się we Warszawie. Tak donoszą zwiadowcy z panem od historii i klęsk na czele. Najgorsze jest to, że nikt nie wie, kiedy skończy się rokosz, bo tak bywa czasem, że wiadomo kiedy się zaczyna, ale kiedy się kończy, to już inna sprawa. Zatem spokojnie, jak na wojnie.
mieszkaniec.