UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Pytanie do redakcji wkleiłem dwa dni temu link do artykułu red. Liziniewicza z GP. Ten post został skasowany. Piszecie o sprawie dziś, dostaliście zgodę pana Wroblewskiego czy jak to odbierać? Nie ma u was miejsca na debatę publiczną? Przechodzą przez sito wyłącznie teksty na tak, a pytania, nawet jeśli nie są zweryfikowane, ale są zadawane, nie mają racji bytu? Nie jesteście rzetelni? Prezentujecie wyłącznie racje jednej strony bez zaczerpnięcia wiedzy u bezstronnych organów, inspektora wojewódzkiego itp? Pan Wróblewski będzie się bronił, to jasne, a jak jest naprawdę?
Zdzisław Tomczak