UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Do tego tam kogoś z pierwszych komentujących: Jestem ateistą i wcale nie prowadzę pośpiesznego i stresującego życia (może poza nerwami związanymi z opresyjnością państwa). Bo niby jaki to ma mieć związek? Ba, to chyba bardziej wierzący mają stresujące życie ciągle zamartwiajac się czy Pan w chmurkach ich przyjmie do raju czy nie. I też nie jestem ateistą krytykującym innych. Każdy nich robi i wierzy w co chce.
Tomecki