UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Szanowna/y - nie jestem osobą praktykującą jakąkolwiek wiarę, choć nie jestem też - w pełni tego słowa znaczeniu - ateistą, a podoba mi się ten artykuł, jego bohaterowie i ich historia. Być może trudno by mi było żyć według ich reguł, bo nie znam ich od dzieciństwa, a przyzwyczajenie się do nowego trwa. Jednak z artykułu wynika, że nie są już takimi ortodoksami jak dawnej, no chyba, że reprezentują jakiś odłam bardziej "przyjaznych" wobec świata współczesnych dóbr. Zawsze gdy mowa o amiszach przypomina mi się świetny film "Świadek" z Kelly McGillis i Harrisonem Fordem Petera Weira (aż dziwne, że amerykański film nie kończy się happy endem). Polecam tym, którzy jeszcze nie widzieli.
Niekoniecznie...