UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Przypomina mi się historia powojennej odbudowy Starego i Nowego Miasta. W miejsce historycznego ośrodka urbanistycznego gdańscy architekci pod kierunkiem dra Szczepana Bauma lansowali przy aplauzie PRL owskich władz miasta koncepcje blokowiska. Miały tu powstać wolnostojące bloki tak jak na starówce w Malborku, Kwidzynie albo naszym Nowym Mieście, gdzie udało się to zrealizować. Odcięte od historycznej prawdy osiedle na Giermkow, Szkolnej, Ślusarskiej Powrotne i in. nie przypomina w niczym klimatycznego śródmieścia przedwojennego Elbląga. Jest do tego martwe, omijane przez ludzi, którzy poza mieszkańcami niczego tam dla siebie nie znajdują. Teraz władza, wydawałoby się z nowego pokolenia, które potrafiło znaleźć kompromisowa koncepcję odbudowy Starego Miasta lansuje pomysł zniszczenia tego, co powinno być dumą miasta. Największego basenu kąpielowego w Europie. W mieście dość dużym a pozbawionym zupełnie naturalnego kąpieliska. Ma tu powstać jakaś pokraczna plastikowa proteza na miarę może basenu przyszkolnego. S na części dawnego lusta wody hotel, tak jakby nie było tam już bardzo dobrego hotelu przy Kościuszki. Jakieś argumenty o nie opłacalności wydają się śmiesznymi wykretami. Opłacało się Niemcom zbudować i utrzymywać, opłacało się przez lata PRL, a teraz już nie? Pamiętajmy, że ten basen to substytut plaży nad jeziorem, morzem czy zalewem, decyduje więc o jakości życia w Elblągu. Nie mam recepty skąd wziąć środki ale też nie jestem kimś z zarządu miasta. Partnerstwo publiczno-prywatne, dotacje od marszałka województwa, wojewody lotto albo ministerstw. Pomoc z UE albo innych państw, środki na zbiorniki retencyjne, sam nie wiem co jeszcze? Jeśli nasze władze uosabiane przez prezydenta Wróblewskiego nie zdobędą się na wysiłek odbudowy obiektu w jego historycznym kształcie, to mogą się obudzić z ręką w nocniku po wyborach. Wszak decyzja zamknięcia pływalni przez Grzegorza Nowaczyka okazała się być gwoździem do trumny jego prezydentury.

BEZ ŚCIEM proszę

Anuluj