Metalowe Tortury (Elbląskie Archiwalia Muzyczne, odc. 21)

6
24.06.2017
Metalowe Tortury (Elbląskie Archiwalia Muzyczne, odc. 21)
Immense Decay w klubie muzycznym Mjazzga (fot. archiwum zespołu)
W klubie muzycznym Mjazzga odbył się coroczny koncert pn. „Trauma i goście”. W tym roku wraz z Traumą wystąpiły dwa lokalne zespoły: Fumez i Immense Decay, z którymi rozmawialiśmy po ich występie.
- Jak wrażenia po koncercie? Przyznam, że naprawdę było to traumatyczne przeżycie...
   
Przemysław „IronMan” Piejdak – wokal, gitara: Był odjazd! Moje odczucia zepsuły trochę warunki akustyczne na scenie, gdzie nie słyszałem prawie nic poza bębnami, ale atmosfera była genialna. Pod sceną był taki szał, jakby czołg tam wjechał i eksplodował wraz z załogą wprost na odsłuchy.
   Arkadiusz „Kozak” Kozakiewicz – perkusja: Chciałbym grać co tydzień takie koncerty w Elblągu.
   
   - Od ilu lat gracie w obecnym składzie?
   
„IronMan”: Skład nie zmienił nam się od ponad sześciu lat. Dokładnie od grudnia 2011 r., kiedy „Saygon” (gitarzysta Rafał „Saygon” Sajko – przyp. red. ME) „wskoczył” na bas, w czym zresztą było dużo przypadku. Wtedy na basie grał z nami formalnie „Ardi” (Adrian „Ardi” Winnicki były muzyk The Wrath i Empty Throne – przyp. red. ME). W dzień wyjazdu na koncert do Koszalina okazało się, że „Ardi” jest mocno „niedysponowany”, nie mogliśmy go ściągnąć z łóżka. Wzięliśmy od niego bas. W samochodzie podpuściłem „Saygona”, że ja zagram na basie, co spotkało się z natychmiastową reakcją – „to może ty lepiej graj na gitarze, bo ja nie pamiętam wszystkich partii”. (śmiech) Po występie „Saygon” stwierdził, że ten instrument mu pasuje i tak już zostało do dziś.
   „Kozak”: Bardzo dobrze układa się nasza współpraca i myślę, że w przyszłości nic się nie zmieni.
   
   - W tym czasie rozpoczęliście rejestrację nowego albumu?
   „IronMan”: W 2012 r. zabraliśmy się za produkcję materiału na trzecią płytę. W maju pojechaliśmy do studia Hellenic w Poznaniu, gdzie zarejestrowaliśmy ścieżki bębnów. Warto dodać, że jest to nasza pierwsza płyta nagrana z zestawem akustycznym na którym grał „Kozak”, a nie samplowanym. Gitary, bas i wokal nagraliśmy w prywatnym studiu. Nie wiem jak to się stało, ale cały ten proces przeciągnął nam się na cztery lata. Wszystkie miksy oraz mastering zakończyliśmy w lutym 2016 r.
   
   - Czy nowy album (pt. „Combat Thrash”) ukaże się Waszym sumptem?
   „IronMan”: Mamy wydawcę – Defense Records, które jest jedną z najprężniej rozwijających się podziemnych wytwórni metalowych w kraju. Zostały jeszcze szczegóły do dogadania, ale najważniejsze, że jest zainteresowanie ze strony poważnego wydawnictwa. Jak wszystko dobrze pójdzie, to płyta ukaże się jesienią tego roku.
Metalowe Tortury (Elbląskie Archiwalia Muzyczne, odc. 21)
(fot. archiwum zespołu Immense Decay)

   
   - Jak będzie przebiegać promocja płyty „Combat Thrash”?
   
Piotr Popiel, Defense Records: - Wstępnie na jesień planuję wydanie płyty Immense Decay. Płyta będzie dostępna w Defense Records i w sieci moich dystrybutorów m.in. we Włoszech, Szwecji, Holandii, Wielkiej Brytanii, Słowenii, Niemczech, Francji. Ponadto po pewnym czasie będzie dostępna u większości krajowych wydawców np. w Pagan Records, Selfmadegod Records, Mad Lion Records, Old Temple, Deformeathing Production.
   
   - Drugi raz zagraliście przed Traumą. To chyba dość miłe wyróżnienie?
   
„IronMan”: Trauma to żywa legenda death metalu. Jest to jedna z najbardziej wpływowych kapel death metalowych w Polsce i jest mi bardzo miło, że „Mister” zaproponował nam koncert, doceniając tym samym naszą twórczość. W 2008 r. graliśmy jako support w Edenie, był to dopiero nasz drugi występ, a pierwszy pod szyldem Immense Decay. Po dziewięciu latach, w trakcie których nabraliśmy doświadczenia rejestrując trzy albumy i koncertując na terenie całego kraju, taki występ był zupełnie innym odczuciem.
   
   Koncert "Trauma i goście” odbył się w Klubie Muzycznym Mjazzga 26 maja.
   
Redakcja, muzycznyelblag.pl

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Byłem, widziałem, słyszałem. .. rośnie nam nowy SLAYER!! :D
(2017.06.24)

info

0  
  0
Metalowe tortury? no rozumiem że nie jest to umca umca disco z pola ale muzyka chociażby najcięższa nigdy nie będzie torturą, chyba że ktoś ma zawężony umysł i nie mieści się w nim to że można delektować się metalem jako gatunkiem muzycznym.
JiLniezalogowany (2017.06.24)

info

2  
  1
Tortury ? To jedynie na komendzie z morderstwem w tle.
RPO (2017.06.24)

info

2  
  1
Co wy z tym tytułem? Przeciez Metalowe tortury to pozytywne określenie na muzę która jest bohaterem wywiadu - metalowe tortury biczem struny po uszach laika );-D
(2017.06.24)

info

2  
  0
Ja rozumiem żeby tam kogoś KATowali muzyką ale wszyscy tam byli z własnej, nieprzymuszonej woli więc tytuł bardzo niefortunny.
Koniec-i-kropka (2017.06.25)

info

0  
  0
Bzdura! Własnie zarąbisty tytuł!
TSA (2017.06.25)

info

1  
  0