Radca kościelny zgadza się z większością i chce, by kościół odzyskał swój dawny wygląd. Mniejsza część chce przez wzgląd na niższe koszta wzniesienia małej wieży w kształcie kopuły z zegarem na zachodnim krańcu kościoła. […] Biskup żywo interesuje się negocjacjami w sprawie wyglądu kościoła, skłania się jednak ku temu, by kościół uzyskał swój dawny wygląd. Należałby wtedy do najwyższych w naszej prowincji i państwie pruskim. Z funduszy na budowę uzbierano na razie 70 tysięcy marek, tymczasem koszta całej budowy opiewają na kwotę 300 tysięcy marek. […] (AZ, wtorek, 15.09.1891 r.).
Rzadki przypadek
Przed laty ówczesny kantor kościoła św. Jerzego [niem. Neustädtische Kirche - był kościołem szpitalnym Nowego Miasta Elbląga, związanym od najdawniejszych czasów z nowomiejskim kościołem Trzech Króli. Stał on daleko na polach nowomiejskich. Niestety, z dawnego wyposażenia wnętrza do czasów obecnych nic się nie zachowało. W kościele odprawiano tylko kwartalne nabożeństwo komunijne, najczęściej w marcu, czerwcu, wrześniu i grudniu. Świątynia ta była jedną z najbardziej zaniedbanych kościołów elbląskich. W 1836 r. obchodzono uroczyście 500 rocznicę założenia szpitala i kościoła św. Jerzego. Według opisu Fuchsa znajdował się on w stanie godnym pożałowania. Ołtarz spoczywał na mensie wymurowanej z cegieł. W latach 40-tych XIX wieku myślano o rozebraniu kościółka, jednakże nie wyrazili na to zgody rajcy miejscy. Ogłoszono zbiórkę publiczną, która wspomogła kwotę darowaną przez Bractwo św. Jerzego oraz Radę Miasta do wykonania remontu w 1846 r. W latach 60-tych XIX wieku zabudowania szpitalne zastąpiono ceglanym piętrowym budynkiem, a zabytkowy kościół po 1907 roku poddano konserwacji – swjerzy.elblag.pl] przeszedł na emeryturę otrzymując 1/3 swojego wynagrodzenia i pobiera tę emeryturę do dziś. Obecnie na emeryturę przeszedł jego następca i zgodnie z funkcjonującą dziś ustawą emerytalną otrzyma on ¾ swojej pensji. Wkrótce będzie się jednak wypłacać emeryturę w kwocie 1/3 plus ¾ ,co daje 13/12 a więc emerytura ta będzie o 1/12 wyższa od podstawowej pensji (AZ, wtorek, 15.09.1891 r.).
W naszych wodach jest coraz więcej żółwi
Nasze rodzime rzeczne żółwie znacznie się rozmnożyły prawdopodobnie ze względu na mokre lato. W sobotę po południu można było kupić cztery sztuki takich okazów długości trzech cali do celów akwarystycznych, które zostały złapane w jeziorze Drużno. W ostatnich latach rzadko można było spotkać u nas podobne okazy (AZ, wtorek, 15.09.1891 r.).
Zapaliły się od iskier lokomotywy
Wczoraj po południu w Raczkach Elbląskich (niem. Unterkrebswalde) zapaliły się od iskier lokomotywy stojące w pobliżu kolei trzy snopy siana i zupełnie spłonęły. Szkody poniesie prawdopodobnie kolej (AZ, wtorek, 15.09.1891 r.).
Morderca poszukiwany
List gończy za sprawcą morderstwa na tle rabunkowym Wetzelem został w ostatnim czasie opublikowany we wszystkich gazetach naszego okręgu i brzmi on, jak następuje: Handlarz Gustaw Wetzel, który 23 sierpnia 1891 roku zamordował handlarza S. Hirschwelda z Spandau (dzielnica Berlina), nie został jeszcze schwytany. Za schwytanie Wetzela wyznaczono nagrodę w kwocie 600 marek. Wetzel urodził się 31 lipca 1867 roku w miejscowości Grabow w okręgu Ostprignitz w prowincji Brandenburg, ma 175 cm wzrostu, ciemne, gładko ułożone włosy, ciemne oczy o mrocznym spojrzeniu oraz lekko pożółkłą cerę. Często utrzymuje kontakty z kobietami i nosi przy sobie wiele nieważnych już kuponów oraz sporą gotówkę w banknotach (AZ, piątek, 18.09.1891 r.).
Złamał rękę podczas rozładunku
Wczoraj w południe na ulicy Garbary (niem. Kurze Hinterstraße) podczas rozładunku desek ucierpiał czeladnik mistrza stolarskiego N. Mężczyzna ma złamaną rękę (AZ, piątek, 18.09.1891 r.).
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter