A może jednak się obudzi elbląski Wydział Kultury

5
27.08.2009
 Nie trzeba wyważać otwartych drzwi, aby stwierdzić, że ludność Elbląga jest spragniona intensyfikacji życia kulturalnego i jednocześnie – co jest na chwałę elbląskich ośrodków intelektualnych – ma ambicję własnej twórczości, informował Dziennik Bałtycki z 27 sierpnia 1959 r.
 Nie bądźmy gołosłowni – oto kilka przykładów: „Czerwona Oberża” położyła wiele wysiłków, aby rozruszać młodzież do tworzenia zwartego kolektywu zainteresowań kulturalnych. Małe, ale prężne grono elbląskich plastyków walczyło coraz skuteczniej ze szmirą pseudoartystyczną i małomiasteczkowym wystrojem Elbląga. Lekarze, dentyści, inżynierowie i prawnicy kilkakrotnie czynili próby tworzenia sceny satyrycznej, a grono tak zwanego oficjalnie aktywu – próby przekształcania skromnego radiowęzła w jeden z wielu ośrodków krajowej radiofonii.
   Tak było… bądźmy całkiem szczerzy – tak właśnie było, ale dziś tak nie jest.
   Ku zdziwieniu własnemu elblążan, miast nasze ogarnęła biurokratyczna, papierkowo-sprawozdawcza śpiączka. Dziwią się nawet młodsi, koledzy z Malborka, którzy potrafili stworzyć ciekawy eksperyment amatorskiej sceny sztuk historycznych, dostosowanych do naturalnej scenerii Zamku.
   A tu nic – tylko oficjalność. Oficjalne kina, zawodowy teatr, przyjezdne (jak wszędzie) imprezy, cyrk, wesołe wędrowne miasteczko i ploteczki, zapijane czarną kawą, lub czymś mocniejszym.
   Bez żartu – sytuacja wygląda tak: społeczeństwo wielokroć wykazało zdrową inicjatywę, pokazało, że stać miasto na tworzenie ośrodka socjalistycznej kultury – a Oddział Kultury i Komisji Kultury MRN nie umiały tej szansy wykorzystać.
   Wiemy, że padną wielkie gromy: a orkiestra symfoniczna, a klub młodzieży zamachowskiej , a przygotowanie 10-lecia teatru Jaracza!
   Zgoda – nikt zasług nie odbiera, ale czy to jest naprawdę wszystko?
   Czy nie stać naszego miasta na bogaty program kulturalny?
   Czy ktoś pomyślał na przykład o wykorzystaniu estrad kawiarnianych na imprezy kulturalne, o obudzeniu ośrodka muzealnego, o stworzeniu domu codziennego przybytku młodzieży robotniczej? A radiofonia, a plastyka, a muzyka…
   Zakończmy – idzie jesień. Komisjo Kultury obudź się tchnij ducha inicjatywy w Oddział Kultury. Ucieszą się wszyscy. Czekamy
   
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

.. .niestety ten apel po 50-ciu latach jest nadal aktualny :((
elblążanin z wyboru (2009.08.28)

info

0  
  0
Zwykła zawiść. WK dzisiaj, działa bardzo dobrze. Ja cenie ich bardzo za stypendia, Przedwiośnie Talentów, Orkistrę. My jako stowarzyszenie mamy im za co dziękować.
Oceniający (2009.08.28)

info

0  
  0
Wydział Kultury UM trzeba odmłodzić i diametralnie odmienić sposób myślenia pracowników. Oni powinni inicjować nowe kierunki rozwoju kultury, a nie organizować festyny piwno-muzyczne.
(2009.08.29)

info

0  
  0
Obecnie WK napewno tez dziala, ale jest to powszechnie malo naglasniane, chociazby przez np. konferenferencje prasowe rzecznika prezydenta. A jest tez troche tematow, gdzie powinien być bardziej aktywny. Kultury nigdy nie za wiele. Powinien wystepować jako inicjator wielu pomyslow /projektow, niekoniecznie sponsor i finansujacy. Np 1/. powolanie klubu studenckiego w Elblagu, 2/ klub srodowisk tworczych, czyli tzw. SPATIF. jak kiedyś Czerwona Oberża, 3/szersza wspolpraca kulturalna z zagranicą, chociazby pobliski Obwód Kaliningradzki. 4/ Promowanie elblaskich tworcow - stala galeria, gdzie mogliby wystawiac swoje prace, jak kiedyś filia Galerii El na 1 - maja, może być to polaczone z pkt. 2.
(2009.09.01)

info

0  
  0
Zyt wiele Kabaretów i Spotkań pseudo-poetyckich. No i ta upiorna Piosnka Aktorska. Poezję należy prezentować, ale nie w takiej klasycznej formie. W Elblągu czas się zatrzymał a miejscowi działacze kultury - to już relikty przeszłości. Oni nadają się, ale tylko do prowadzenia akcji remontowo-budowlanych i roszad personalnych.
sola (2009.09.01)

info

0  
  0