15 lat temu w Elblągu... w pożarze zginęła rodzina

1
26.11.2016
15 lat temu w Elblągu... w pożarze zginęła rodzina
Trzy osoby zginęły w pożarze mieszkania w hotelowcu przy Jaśminowej (fot. arch. portel)
W tym roku Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl skończyła 15 lat. Z tej okazji przypominamy, o czym pisaliśmy przed laty. Dziś wiadomości z 28 listopada 2001 r. Wówczas informowaliśmy o tragicznym pożarze, jaki wybuchł w hotelowcu przy ul. Jaśminowej. W płomieniach zginęli rodzice i 4-letni syn.
Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze mieszkania na czwartym piętrze hotelowca przy ul. Jaśminowej krótko po godzinie 19.00. W akcji gaszenia wzięło udział dziewięć jednostek straży pożarnej, czyli około 40 funkcjonariuszy.
   Prawdopodobnie w ogniu śmierć poniosły trzy osoby przebywające w tym czasie w lokalu, dwójka rodziców i 4-letni chłopiec.
   - Ciała uległy całkowitemu zwęgleniu - mówi zastępca komendanta miejskiego straży Tomasz Świniarski. - Na tej podstawie na razie nie można określić dokładnej liczby ofiar.
   - Przyczyny pożaru nie są na razie znane – usłyszeliśmy od dyżurnego oficera w Komendzie Straży Pożarnej w Elblągu. – Na miejscu pracuje obecnie prokurator i policjanci. Trwa także dogaszanie pożaru.
   Według świadków zdarzenia płomienie sięgały wysoko ponad dach budynku. Woda, którą strażacy użyli do gaszenia płomieni zalała korytarze i mieszkania leżące poniżej czwartego piętra.
   - Zalaniu uległy dolne kondygnacje hotelowca - twierdzi jeden z gapiów. - Ludzie uciekali z mieszkań tak jak stali, nawet w kapciach.
   Sąsiedzi spalonego lokalu twierdzą, że słyszeli z mieszkania krzyki dziecka. Udało im się wyważyć drzwi i ugasić częściowo ogień w przedpokoju, lecz dalej nie udało się dotrzeć.
   Strażacy dziwią się, że nikt z domowników nie otworzył drzwi od środka. Pożar powstał w pokoju i przemieszczał się w kierunku korytarza - droga do drzwi nie powinna być zatem odcięta. Wśród ludzi, którzy na zewnątrz przypatrywali się akcji strażaków, pojawiła się plotka, że rodzice chłopca mogli być pijani.
   
   ***
   Wstępne postępowanie przeprowadzone przez elbląską Prokuraturę Rejonową na miejscu środowego pożaru wykazało, że tragedia była nieszczęśliwym wypadkiem. Przyczyną pożaru mogło być nielegalne przyłączenie prądu do mieszkania. Przeczytaj więcej.
   
,

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Ja widziałam ten pożar byłam jedną z kilku pierwszych osób które go zauważyły i być może tych wozów było 9 tylko czemu jechali dobre ponad 15 min jak ulice niżej była jednostka ??i czemu 2 lub nawet 3 pierwsze wozy stały i nic nie robiły czekając na innych strażaków bo wody nie mieli tak się tłumaczyli. A tych ludzi było słychać jak straż stała pod ich oknem
(2016.11.26)

info

7  
  0