Prezes Antoni Wieczorek - złote ćwierćwiecze (Jak to z „Plastykiem” było, odc. 5)
Historia Antoniego Wieczorka jest zarazem frapująca i pouczająca. W poprzednich odcinkach część tej historii określiłem rymem „od zera do bohatera”. W historii tej można też dostrzec metaforę zawiłości ludzkiego życia oraz nieprzewidzianych zrządzeń losu. Płynie też z niej nauka, że porażka może niespodziewanie przyjść zaraz po chwilach triumfu, bo wiadomo, że fortuna kołem się toczy. Ale najważniejsza refleksja i inspiracja jest taka, aby nie dać się pokonać tym przeciwnościom losu i konsekwentnie dążyć do obranego celu.

Chwile chwały
Życie zawodowe Antoniego Wieczorka do 1976 r. to bez mała nieprzerwane, niezakłócone pasmo sukcesów. Rozwój spółdzielni „Plastyk”, której poświęcił ćwierćwiecze, był imponujący. Wyrażały go wszystkie statystyki jakie przytoczyłem w poprzednich odcinkach. Symbolem niejako tego rozwoju była dwukrotna przeprowadzka – za każdym razem do coraz to większej siedziby, ponieważ poprzednia już nie wystarczała. Najpierw były to przenosiny w 1958 r. z ciasnego warsztatu przy ul. Winnej 12 do wyremontowanego skrzydła dawnych, poniemieckich zakładów Zigarren- u. Tabakfabriken Loeser & Wolff przy ul. Armii Czerwonej 21B (dziś Królewiecka). Uroczyste otwarcie pierwszej większej siedziby miało miejsce 12 kwietnia 1958 r.. Uczestniczyli w nim przedstawiciele zjednoczeń produkcyjnych reprezentujących branżę rękodzielniczą, a szczególności galanterii skórzanej. Dokonywali oni uroczystych wpisów w księdze pamiątkowej.







17 lat później Antoni Wieczorek
W godzinach przedpołudniowych 8 lutego 1975 r. dumny Antoni Wieczorek wraz z ówczesnym I sekretarzem KMiP PZPR Bolesławem Smagałą oprowadzali Kanię po jasnych i przestronnych halach produkcyjnych wyposażonych w zakupiony za dewizy nowy park maszynowy. Było to 8 lutego 1975. Kilka godzin później ta sama „ekipa” uczestniczyła nieopodal w ceremonii wkopania kamienia węgielnego pod przyszły szpital wojewódzki. Tego samego dnia w godzinach popołudniowych w czasie zorganizowanej w Teatrze Dramatycznym uroczystej sesji Miejskiej Rady Narodowej (MRN), która w istocie przybrała formę podniosłej gali, Stanisław Kania nadał Elblągowi order Sztandaru Pracy I klasy. Były to dni chwały dla Elbląga, otwierające dla naszego miasta pełen wzniosłych i historycznych wydarzeń rok, który pozwoliłem sobie onegdaj nazwać „rokiem cudów”.





Był to też niewątpliwie chwile chwały dla Antoniego Wieczorka. Ukoronowanie 25 lat starań i wysiłków przy budowaniu swojej pozycji, ba!- powiedzmy szczerze- swojego „imperium”, a jednocześnie uwieńczenie jubileuszu 25-lecia spółdzielni „Plastyk” wplecionego w realizację uchwały rządowej 40/72. Piękna kulminacja w czasie i przestrzeni, można by rzec – „hat-trick” Czy Antoni Wieczorek mógł sobie wyśnić lepszy „show”? Był prezesem ogromnej, bo zatrudniającej blisko 2 tys. pracowników spółdzielni produkującej głównie na eksport, a więc przynoszącej przychody w twardej walucie. Szerokie znajomości w centralach handlu zagranicznego i świetne relacje towarzysko- biznesowe z decydentami na różnych szczeblach władzy administracyjno-partyjnej musiały dawać poczucie bezpieczeństwa i sprawczości. Rysowały się przed nim fantastyczne możliwości, a ambicja podpowiadała nowe cele do osiągnięcia. Któż mógłby przypuszczać, że oto za niedługo karta się odwróci…
cdn. Daniel Lewandowski
Spis skrótów użytych w powyższym opracowaniu:
W kolejnym odcinku kontynuować będę dalsze wątki z historii spółdzielni „Plastyk”.
Dziękuję Pani Agnieszce Staszewskiej za udostępnienie bogatej dokumentacji zdjęciowej dot. spółdzielni „Plastyk”.
Przygotowując to opracowanie korzystałem z następujących źródeł:
Wszystkich zainteresowanych powojennymi dziejami Elbląga, a w szczególności jego przemysłem zachęcam do kontaktu pod adresem daniel.lewandowski1967@gmail.com.
Zachęcam też do zapoznania się z moimi wcześniejszymi i tematycznie związanymi publikacjami internetowymi: