To był wypadek przy pracy (komentarze po meczu Olimpii)

25
24.08.2017
To był wypadek przy pracy (komentarze po meczu Olimpii)
Przegrana z Gryfem to był wypadek przy pracy? (fot. Anna Dembińska)
Porażka w brzydkim stylu: tak można określić ostatni mecz Olimpii Elbląg. W środę (23 sierpnia) żółto-biało-niebiescy przegrali z Gryfem Wejherowo 1:3. O komentarz po porażce poprosiliśmy trenera Olimpii Adama Borosa i Rafała Lisieckiego.
- Ciągle powtarzamy, że każdy mecz to jest nowe wyzwanie, każdy z każdym może wygrać – mówił po meczu trener Olimpii Elbląg Adam Boros.
   - Ten mecz nam nie wyszedł. To jest wynik, który idzie w Polskę i mówi, że Gryf był dzisiaj zdecydowanie lepszy, lepiej dysponowany, co udowodnił zdobyczą bramkową. Wynik mówi sam za siebie – mówił pomocnik Olimpii Elbląg Rafał Lisiecki.
   Ale nie tego spodziewali się kibice elbląskiego klubu. Po sobotnim meczu z MKS-em Kluczbork liczyli na trzecie zwycięstwo na własnym stadionie.
   - Przestrzegałem zawodników przed dyspozycją, która może być różna od ostatniego meczu, który był fajny w naszym wykonaniu. Przestrzegałem przed kontratakami i przed tym, jak będą grali goście. Nie powinniśmy być dziś niczym zaskoczeni, z wyjątkiem swojej postawy: taka juniorska, jeżeli chodzi o interwencje w defensywie i ogólnie, jeśli chodzi o nasze zachowania – wyjaśniał Adam Boros.
   - Szkoda tych punktów, zwłaszcza, że w Kluczborku zagraliśmy naprawdę fajny mecz. Minęło kilka dni i coś się z nami dzieje. Nie możemy wymienić dwóch podań i sami prokurujemy sytuacje dla przeciwnika, co jest niedopuszczalne – dodał Rafał Lisiecki.
   Wiadomo, że jest to tylko (a może aż) piłka w drugoligowym wydaniu. Niespodzianki (a tak można określić wynik i przebieg tego meczu) są nieodłączną częścią tego sportu.
   - Wiele elementów dzisiaj zawiodło, myślę, że gdybyśmy nie popełniali tak szkolnych błędów, to nawet pomimo mankamentów, gry w drugiej linii, moglibyśmy konsekwencją osiągnąć dobry wynik. Przy takiej dyspozycji jak dziś ciężko było marzyć o sukcesie – podsumował grę swojego zespołu trener Olimpii.
   - Musimy wziąć to na klatę. Za kilka dni mamy kolejny mecz. Tam musimy udowodnić, że dzisiejszy mecz to był wypadek przy pracy. Dziś był tak dużo niekorzystnych dla nas zbiegów okoliczności, że inaczej tego się nie da wytłumaczyć jak tylko wypadkiem przy pracy – deklaruje Rafał Lisieckiego
   

   
   Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
Sebastian Malicki

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Nie wyszło - tak zwyczajnie. Widać było, że chcieli, ale nie wychodziło.
Kryta,sektorA (2017.08.24)

info

11  
  6
w niedziele nastepne baty
(2017.08.24)

info

16  
  12
dawcy puktów!!!!!
(2017.08.24)

info

12  
  12
"Gryf był dzisiaj zdecydowanie lepszy, lepiej dysponowany, co udowodnił zdobyczą bramkową. " Nie. To wy zagraliście fatalnie. Gryf niczego nie prezentował.
obiektywnie (2017.08.24)

info

32  
  2
grali z taki ogórkami zeby nie wygrac teraz zacznom sie konkretne drużyny gks jastrzebie łks radomiak i warta te wszyskie mecze to bedzie pogrom wszystko na zero
(2017.08.24)
Zabraklo lidera który by ryknął w ważnym momencie . Powodzenia w następnym meczu . Tylko Olimpia
Acides (2017.08.24)

info

15  
  4
Trener Boros ma rację, zagrali jak nastolatki. Tylko co z tym dalej robić ?
(2017.08.24)

info

16  
  1
Pogrom to musiał być gdy chodziłeś do szkoły podstawowej. Dzieci w trzeciej klasie podstawówki potrafią lepiej składać wypowiedzi.
Zennon (2017.08.24)
@Zennon - Wtedy była germanizacja i chłop nie ogarnia. .. Ale rację ma zacznom sie konkretne druzyny.
(2017.08.24)
Wroblewski powinien postawic ultimatum - albo w tym sezonie awans, albo cofniecie 100% dotacji z UM i skonczy sie rumakowanie i lanmsowanie za hajs podatnikow
(2017.08.24)