Depesze z Elbląga poszli w las
Depesze z Elbląga w Bażantarni (fot. Anna Dembińska)
Jak brzmi "Strangelove" z repertuaru Depeche Mode na jazzowo? Jak komedia - stwierdzili elbląscy muzycy i zrezygnowali z takich aranżacji. - Nie chodziło o to, by było śmiesznie, a depeszowo po elbląsku - mówił podczas dzisiejszego (6 sierpnia) koncertu w Bażantarni Bartek Krzywda, klawiszowiec i depeszowiec z krwi i kości, który do swojego projektu przekonał równie utalentowanych kolegów, niekoniecznie spod szyldu DM. Przekonał i publiczność ostatniego w tym sezonie Letniego Salonu Muzycznego. Zobacz fotorelację.