Wyjątkowe miejsce o bardzo dużym potencjale

12
04.06.2017
Wyjątkowe miejsce o bardzo dużym potencjale
Domu Sąsiedzki działa przy ul. Warszawskiej 55 (fot. Michał Skroboszewski)
Tak o Zawodziu mówi Anna Łebek - Obrycka z Domu Sąsiedzkiego na Zawodziu. Ta część Elbląga, która ma pecha leżeć po niewłaściwej stronie rzeki, wydaje się odrobinę zapomniana. Ale to ma się zmienić.
Aktywizacja Zawodzia zaczęła się od... przedszkola. W przedszkolu, jak to w przedszkolu, był Dzień Matki, Dzień Dziadka, festyny rodzinne. Ale na imprezy przedszkolne przychodzą rodzice (i dziadkowie), których dzieci (i wnuki) chodzą akurat do tej placówki.
   - W przedszkolu zawsze się coś dzieje. A jak dzieci trafiają do przedszkola, to rozwijają się społecznie i tak samo rozwijają rodziców. Czasami rodzice zamykają się w sobie i siedzą w domu, w czterech ścianach – mówi Ewa Zyzek, dyrektor Przedszkola nr 5 na Zawodziu.
   To jednak za mało, żeby zintegrować wszystkich mieszkańców tej części Elbląga, która znajduje się po drugiej stronie rzeki. Zawodzie ma opinię (inna kwestia czy ta opinia jest słuszna) dzielnicy trochę przez władze miasta zapomnianej. Szansą na rozwój miało być wpisanie dzielnicy do Lokalnego Programu Rewitalizacji Elbląg 2020+.
   - We wrześniu ubiegłego roku powstał projekt „Aktywne Zawodzie”. Z jednej strony zakłada pracę z osobami, które mają różne trudności: wychowawcze, społeczne czy zawodowe. Drugą odnogą tego projektu było utworzenie pierwszego w Elblągu Domu Sąsiedzkiego, na wzór działających kiedyś klubów osiedlowych – mówi Anna Łebek – Obrycka z Domu Sąsiedzkiego na Zawodziu.
   Dom powstał (znajduje się przy ul. Warszawskiej 55; nie sposób przeoczyć ogromnego transparentu wskazującego siedzibę) i zaczął działać.
   - Po za tym, że zapraszaliśmy mieszkańców Zawodzia do uczestniczenia w tym, co się dzieje w domu, to szukaliśmy partnerów społecznych, którzy funkcjonują tu, lokalnie, a jednocześnie mają fajną energię i otwartość do tego, aby zapraszać do siebie mieszkańców i realizować szereg rzeczy dla Zawodzia traktowanego jako mała ojczyzna - dodaje Anna Łebek -Obrycka.
   Odbyły się warsztaty, bale, do Domu Sąsiedzkiego przychodziły przedszkolaki i młodzież. W marcu narodził się pomysł połączenia sił przedszkola oraz Domu Sąsiedzkiego i wspólnej organizacji spotkania sąsiedzkiego w Kreatywnym Ogrodzie dla mieszkańców dzielnicy.
   - Udało się super - cieszy się Anna Łebek-Obrycka. - Rozdaliśmy ponad 200 przypinek, a wiele osób wyszło bez; około 400 osób się przewinęło przez imprezę. To był taki moment, w którym coś "przeskoczyło", w którym okazało się, że idziemy dobrą drogą.
   Pierwsze efekty integracji już są: do współpracy udało się namówić pensjonariuszy Domu św. Brata Alberta, którzy przed festynem wykonali prace porządkowe w ogrodzie. Nawiązana została także współpraca z Polskim Towarzystwem Turystyczno – Krajoznawczym.
   - Trzeba także ruszyć budżet obywatelski na Zawodziu – stwierdza Ewa Zyzek.
   - Na festynie integracyjnym zebraliśmy propozycje mieszkańców. Wśród najważniejszych: zagospodarowanie terenu przy stawiku, gdzie podczas wakacji dużo dzieciaków łowi ryby. Przydałyby się tam ławki, gdzie dorośli mogliby usiąść, ten teren trzeba też posprzątać. Pojawiały się propozycje budowy placów zabaw w kilku lokalizacjach, oświetlenie ulicy Grochowskiej – wymienia Anna Łebek Obrycka.
   Wbrew stereotypom i opinii "nie do końca bezpiecznej dzielnicy" mieszkańcy Zawodzia czują się tu bezpiecznie.
   - Czasami zostawiają samochody otwarte na kilka dni, bo zapomną zamknąć i... nic się nie dzieje – śmieje się Anna Łebek – Obrycka.
   W planach jest oficjalne powołanie stowarzyszenia „Aktywne Zawodzie”, które będzie mogło być stroną dla instytucji i będzie reprezentować Zawodzian. Program rewitalizacji przewiduje też przeprowadzkę Domu Sąsiedzkiego w samo serce Zawodzia – do budynków MPO. Oprócz tego imprezy dla mieszkańców. Ma się dziać...
   
Sebastian Malicki

Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Ten brzeg jest i leży w dobrym miejscu tylko władze Elbląga wypięły się na ten teren. każdy jeden polityk powinien wy*****ać z Elbląga za to co robi czyli olewa byle kasa płynęła do kieszeni. Krytyka jest za to jak interesujecie się włodarze miastem, rzeką, brzegami. DNO to delikatnie.
(2017.06.04)

info

21  
  1
ile obiecano co tu nie miało być wybudowane a jest g***o i stek obietnic.
(2017.06.04)

info

18  
  0
KRÓTKO trzeba UM i Prezydentowi dać ultimatum albo Wyspa Spichrzów będą inwestycje albo precz.
(2017.06.04)

info

17  
  0
Brac kasę od Marszałka i Wojewody mają dają na olsztyn i mazury pora dać wreszcie do Elbląga na Wyspę Spichrzów.
(2017.06.04)

info

16  
  0
Powinni zadbać o drugą stronę rzeki. Idąc str od starego miasta jakie mamy widoki. Żal. ..a powinny być kamienice plus jakiś bulwar, było by super. ...
Eg (2017.06.04)

info

17  
  0
Za torami - źle, za wodą - źle, Zawada - źle. Coś tu nie halo. Na pocieszenie, za politechniką - dobzie, a mieszkania drogie.
Jasiuu (2017.06.04)
Ratusz z prezydentem Wróblewskim powinien jak najszybciej zrozumieć, że lewobrzezna część miasta to też Elbląg i placi podatki, oraz należy tu rozpocząć zdecydowane inwestycje. Na pierwszy początek już w ciagu miesiaca wystawić na przetarg puste tereny miedzy Warszawską, a rzeka, ale dla inwestorow, pod zabudowę mieszkaniową. ale dla firm budowlanych, a nie ciastkarzy. Nastepny krok to zagospodarowanie łaki na ktorej odbywają się Dni Elbląga. .Ale nie przesuwajmy zabudowy wyspy spichrzów na następne pokolenia, od wojny minęło juz 70 lat, a tu czas się zatrzymał. Warto wziąć przyklad z Gdańska.
(2017.06.04)

info

15  
  1
"zagospodarowanie terenu przy stawiku, gdzie podczas wakacji dużo dzieciaków łowi ryby. " a gdzie za kanałem jest stawik?
(2017.06.04)

info

2  
  8
Urzędom najbardziej by pasowalo zburzyć piękne stare budownictwo i opylic grunty mieć i nie robić nic park kajki taki duży a atrakcji dla dzieci i młodzieży bardzo mało głupie pomysły na psiarnie wy rzucone pieniądze w błoto
Gz elblag (2017.06.05)
Dzień dobry. Elbląskie Zawodzie jest wyjątkowe. Z reguły w innych miastach leżąca nad rzekami jedna ze stron stanowi pół dziki teren zielony. Choćby patrząc na Warszawę. Ale w naszym Elblągu Zawodzie i wyspa spichrzów zawsze była integralną tętniąca życiem częścią miasta. Rzeczywiście przydało by się, żeby teren gdzie odbywają się dni Elbląga troszkę lepiej uporządkować i postawić kilka ławeczek, żeby można bylo sobie na siedząco popatrzeć na film Pt Elbląska Starówka. Pomysł na zagospodarowanie miejsc nad stawikami( czyli właściwie kanał mający początek czy koniec jak kto woli wejście zaraz za mostem po lewej stronie patrząc w kierunku północnym, wijący się przez ulicę grochowska tyły byłego hotelu robotniczego, mpo i wpływającego do kanału w stanicy wodnej(ul. Kotwicza) na wysokości pierwszej hali byłego Zamechu. Wystarczy, posprzątać, zadbać o to by kanal był spławny postawić ławeczki, kosze na śmieci i uruchomić spływ kajakowy, jako alternatywny do wiosłowania na na głównym kanale jako bardzo bezpieczny sposób na popływanie kajakiem w przeciwieństwie do bardziej wymagającego Kanału głównego. Myślę, że chętnych na popływanie po tak bezpiecznym trakcie wodnym bylo by wielu począwszy od rodziców z z maluchami. , po osoby starsze. ..
(2017.06.06)

info

1  
  0