A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Mieszkam na tym osiedlu 40 lat i ze smutkiem muszę powiedzieć, że wiele się tu nie zmieniło, nawet koślawe chodniki od strony balkonów wołają o pomstę. Czynsze drogie, za podgrzanie wody za 1 m sześć. - 28,17 zł, żadna spółdzielnia nie ma takich cen. Sprawdziłam. Otoczenie wokół budynków żąłosne, dziurawe żywopłoty straszą każdego roku, zadaszeń na 4 piętrach brak, i nie ma widoków, żeby coś się zmieniło, chyba, że prywatnie lokator sobie założy. A wszystkie spółdzielnie i wspólnoty same sobie poradziły. Klatki schodowe jak za komuny malowane raz na 20 lat, a można przecież inaczej ładniej, efektowniej. I nie chodzi tu o wielkie pieniądze tylko o pomysł, o świeże spojrzenie. Dlaczego tak wiele miejsc jest niewykorzystanych do odpoczynku tylko dziurawe place święcące byle jakością. Można by uczyć od Sielanki, ale jaki gospodarz jest na Zawadzie to widać od wszystkich nieudolnych ekip, które już były. Aż przykro, czas się stąd wynosić.
@M.W. - Jeszcze tym, którzy krytykują odpowiadam - zawsze mozna kupić sobie apartament lub wybudować własny domek, tylko czy tam krasnoludki będą dbać i konserwować? Czy też będzie to musiał robić własciciel na swój koszt.
Co do parkingów. Jeżeli dziś każdy "musi" mieć samochód, to co dziwnego, że parkingów brakuje. Miałam sasiadów którzy w czterosobowej rodzinie mieli cztery samochody. No a nie wszyscy chcą korzystać z parkingów, które już są bo trzeba płacić. I potem trudno się dziwić, że jest tłok pod blokiem.
Tragiczne zarządzanie, nieafektywna postkomunistyczna struktura organizacyjna spółdzielni, przerost zatrudnienia i niewiarygodnie wysokie czynsze. Tym się zajmijcie w temacie Zawody i SM Zakrzewo.
' Zaw. ody " ?? To ty chyb masz w pluciu. .. jadem.
najgorsze na Zawadzie to: 1.całkowita bezradność mieszkańców i administratora wobec nielicznej patologii wyrzucającej śmieci przez okna lub dokarmiającej mewy i wrony przez rzucanie chleba z balkonu. 2.całkowita bezradność wobec mieszkań emitujących ohydne zapachy niemytych ludzi, alkoholu i dymu tytoniowego. 3.liczna grupa hodowców psów po których oczywiście wiekowi właściciele i właścicielki nie czują obowiązku sprzątania. 4.brak działań zmierzających do budowy kolejnych miejsc parkingowych np. poprzez likwidację zbędnych już trzepaków do dywanów. Zmiany POZYTYWNE to: likwidacja ohydnych, dziurawych żywopłotów utrzymanie których wymagało hałaśliwych, emitujących spaliny narzędzi ogrodniczych i zastępowanie ich nowymi nasadzeniami drzew. No i oczywiście likwidacja brzydkich, szkodliwie pylących topoli. O nowych węzłach ciepłowniczych nie piszę bo nie mam danych na temat kosztów ich budowy i eksploatacji. Hero (Heronim Zabiełło)
c. d. zmian POZYTYWNYCH to: budowa w ilości nawet przewyższającej potrzeby mieszkańców Fit Parków i placów zabaw dla dzieci ogrodzonych siatką, regularne sprzątanie terenu, gorliwe (dla mnie aż nadgorliwe) zimowe odśnieżanie. POZYTYWNA jest również, niezależna od obecnej administracji, socjalistyczna architektura gdzie ściany niekoniecznie trzymają pion ale wspólnej przestrzeni jest dużo, dużo więcej niż na nowych deweloperskich osiedlach. Nie tęsknię za przeprowadzką do "ula" na terenie byłej elbląskiej mleczarni. Hero (Heronim Zabiełło)
c. d. NEGATYWNIE natomiast odbieram rozbudowę linii tramwajowej. Za komuny autobusy "dziewiątki" kursowały co 10 minut i nie było problemu z dojechaniem do centrum albo na dworzec. Teraz jedną nogą stoję na przystanku autobusowym, drugą nogą na przystanku tramwajowym, nie wiem co przyjedzie wcześniej więc najczęściej odpalam autko i jadę ul. Robotniczą przejeżdżając 20 przejść dla pieszych pomiędzy którymi stare babcie włażą na jezdnię, uduchowione majowym nabożeństwem lub całkowicie bezzasadnym poczuciem że to one są królową. Po prostu Elbląg. Pozdrawiam. Hero (Heronim Zabiełło)
Hero. .. cenne uwagi.
te 20 przejść dla pieszych jest na ul. Robotniczej pomiędzy ul. Podgórną a bezimiennym (?) na razie rondem przy kościele Bożego Ciała. Moim zdaniem na ul. Robotniczej wszystkie przejścia pomiędzy przejściami na skrzyżowaniach ulic to nadmiar uprzejmości wobec pieszych. Hero (Heronim Zabiełło)
NA ZAWADZIE mieszkam od czasu jej powstania. W budynkach niskich jest nie zle, dużo przestrzeni i zieleni. Największa zakała to wyprowadzane pieski rano i wieczorem do parku. Pełno na zielencach przy chodnikach jak i w parku psich odchodów, Jak w parku zostały posadzone drzewka to prawie wszystkie uschły przez pieski i z winy ich właścicieli. Tym tematem winna sie zajac straż miejska -może mandaty zmienia postać rzeczy Zarząd Spółdzielni co moze to czyni, robi dużo, rozmawia z mieszkańcami osiedla i to widać i się liczy.