Pechowy początek sezonu na Kanale Elbląskim

23
27.04.2017
Pechowy początek sezonu na Kanale Elbląskim
Pochylnia w Buczyńcu (fot. Michał Skroboszewski)
Początek sezonu na Kanale Elbląskim okazał się pechowy. Z eksploatacji z powodu usterki przynajmniej przez kilka tygodni będzie wyłączona pochylnia w Oleśnicy. A to oznacza utrudnienia w żegludze statków.
Pochylnia Oleśnica znajduje się akurat w połowie drogi między Elblągiem a Buczyńcem. Nie została dopuszczona do użytku przed sezonem jako jedyna pochylnia na Kanale Elbląskim, bo Transportowy Nadzór Techniczny wykrył usterkę jednego z kół zębatych.
   - Ze względu na stan techniczny koła, które ma ponad 150 lat, pochylnia Oleśnica będzie nieczynna do odwołania – informuje Bogusław Pinkiewicz, rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku, który zarządza Kanałem Elbląskim.
   Żeliwne koło zębate, o wadze ok. jednej tony i średnicy 93 cm zostanie odtworzone w Rawiczu, gdzie znajduje się jedyna w Polsce odlewnia posiadająca odpowiednie uprawnienia TDT. Operacja taka (razem z montażem) trwa z reguły od 4 do 5 tygodni. - Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku dokłada wszelkich starań, aby wynegocjować jak najkrótszy czas produkcji nowego koła. Przepraszamy wszystkich zainteresowanych za powstałe utrudnienia i zapewnia, że dołoży wszelkich starań aby jak najszybciej udostępnić pochylnię turystom – dodaje Bogusław Pinkiewicz.
   Usterka na pochylni na spory problem dla Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej, która właśnie rozpoczyna kolejny sezon. - Właśnie otrzymaliśmy komunikat RZGW, trwają ustalenia, jak zorganizujemy rejsy statków na czas awarii. Prawdopodobnie statki będą pływać z Elbląga do Całun i Jeleni, a od strony Buczyńca do Kątów. W piątek rano opublikujemy komunikat na temat naszych ustaleń – powiedziała nam Anna Kościukiewicz, dyrektor ds. marketingu Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej.
   Jak zapewnia Bogusław Pinkiewicz, usterka w Oleśnicy nie ma nic wspólnego z pracami remontowymi, które był prowadzone na Kanale Elbląskim przed sezonem. Dotyczyły... usunięcia usterek, które wykryto po dwóch latach eksploatacji Kanału oddanego do użytku po rewitalizacji. Wykonawca rewitalizacji nie chciał ich usunąć w ramach gwarancji, więc RZGW znalazła wykonawcę zastępczego. Koszt napraw wyniósł 600 tys. złotych.
   
   
RG

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Super wreszcie ta żegluga z Ostródy splajtuje. Czas by po Kanale Elbląskim pływały statki z Elbląga i by Elbląg zarządzał tym kanałem. Czy wreszcie dobierze sie prokurator i rozliczy poprzedników co rządzili mowa o PO i PSL. Czy ktoś odpowie karnie za lotnisko Szymany bankruta do którego trzeba dopłacać i za termy. Czy sza wszystko gra i pod dywan. NIGDY!!!!!
(2017.04.27)
Heeheh 500 + i widac efekty
(2017.04.27)
Teraz widzimy jak utopiono pieniądze i jak wykonano remont pochylni a do pudła nikt nie trafi to jest denerwujące.
(2017.04.27)

info

20  
  5
ty masz ale 500- IQ
(2017.04.27)
Ćwoki zamiast wziąć się za naprawę olali temat i napisali kartkę "nieczynne do odwołania" Typowa komuna z głąbami w zarządach.
(2017.04.27)

info

18  
  3
odwalili g. .. .. i tyle w temacie
(2017.04.27)

info

15  
  2
Czy ta PiS-owska " dobra zmiana " to nawet z taką / błahą / sprawą nie daje rady?
klik (2017.04.27)
"Wykonawca rewitalizacji nie chciał ich usunąć w ramach gwarancji. ." Tylko w Polsce taka samowolka. W normalnym kraju taki wykonawca byłby juz bankrutem bez szansy na kolejne zlecenia
(2017.04.27)

info

20  
  2
polnische wirtschaft
AMalejużniekoniecznie (2017.04.27)

info

2  
  3
Znów fuszerka za ciężką kasę, a dodatkowo jeszcze trzeba nadmienić, ze stan techniczny powinni sprawdzać pod koniec zimy, a nie tylko tuż przed sezonem.
RedaktorJabłkalski (2017.04.27)

info

15  
  2



Reklama X