Za rzeką jest jeszcze wiele do zrobienia

20
25.04.2017
Za rzeką jest jeszcze wiele do zrobienia
Czy i kiedy tymczasowe rondo na skrzyżowaniu ul. Warszawskiej z ul. Żuławską przestanie być tymczasowe? Na razie nie ma na to konkretnej odpowiedzi (fot. arch. MS)
Brak chodników i latarni na ul. Grochowskiej, rozjeżdżające ulicę tiry, ale i planowana modernizacja ul. Warszawskiej – m.in. o tym mówiono na spotkaniu mieszkańców Zawodzia i Wyspy Spichrzów z prezydentem miasta.
Na początku spotkania, które we wtorkowe (25 kwietnia) popołudnie odbyło się w Ratuszu Staromiejskim, Witold Wróblewski wyliczał i opisywał inwestycje ogólnomiejskie. Później przeszedł do spraw dotyczących Zawodzia i Wyspy Spichrzów.
   Mówił m.in. o tym, jak wygląda sytuacja tymczasowego ronda, ustawionego na skrzyżowaniu ul. Warszawskiej z ul. Żuławską.
   - Trwają rozmowy z firmą, która wykupiła grunt [przy ul. Żuławskiej – red.] sześć, siedem lat temu i chce wybudować na nim market budowlany. Jeżeli inwestor będzie chciał stawiać tam hipermarket, to mam takie życzenie, żeby za jego pieniądze to rondo zostało zrobione. Rozmowy trwają, zobaczymy, czy dojdziemy do porozumienia. A jeżeli nie, to będzie ono w planach do zrobienia, bo rondo w tym miejscu zdaje egzamin – mówił włodarz miasta.
   Włodarz miasta zachęcał również mieszkańców do wymiany starych pieców na nowe, bardziej ekologiczne, a także do zlikwidowania eternitu. Witold Wróblewski dodał również, że na oba te działania można uzyskać dofinansowanie z miejskiej kasy.
Za rzeką jest jeszcze wiele do zrobienia
Ci, którzy przyszli, pytali o przyszłość swojej dzielnicy (fot. AD)
Prezydent zapowiedział również, że w tym roku, według planów, odnowiona zostanie ul. Warszawska, w ramach tzw. weekendowych napraw dróg.
   - Na rogu ul.Warszawskiej i ul. Stawidłowej jest sklepik i plac. Czy dałoby radę go jakoś wyrównać w ramach tej naprawy? - pytała jedna z mieszkanek dzielnicy.
   - Zobaczymy, jak to wygląda – odpowiedział prezydent.
   Z sali padało również dużo pytań o kondycję i działania ws. ul. Grochowskiej, a zwłaszcza o tę część, która jest zlokalizowana w pobliżu Elsinu.
   - Dziury mamy straszne, nie mamy ani jednej latarni, chodnika! - mówiła jedna z mieszkanek.
   - W 1990 r. obiecano nam chodnik, ale nic się nie wydarzyło od tego momentu – dodał mieszkaniec tej ulicy. - Na końcu ul. Grochowskiej jest kongo! Wjeżdżają ciężkie tiry, a przecież jest znak, że mogą tam jeździć samochody do 3,5 ton.
   Prezydent obiecał, że "przyjrzy się tej sprawie".
mw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Siedem lat czekania na wybudowanie blaszaka z sedesami i bidetami. Ładny wynik.
hd (2017.04.25)
Panie wlodarzu i miasto ma z Ciebie taki pożytek jak swinia z gaci
Fajsbook (2017.04.25)

info

12  
  17
Weekendowe naprawy :) kosciuszki jeszcze nie skonczona a studzienki juz zapadaja sie .
Jamaleg (2017.04.25)
Brawo Ty .
Jamaleg (2017.04.25)
Kolego zobacz co z sądem ta sama firma nic dziwnego że studzienki zapadają
Fachowcy z skanskiej (2017.04.25)
pierdu, pierdu, a kiedy w końcu zacznie sie zabudowa Wyspy Spichrzów przy rzece, to prezydenta nikt nie pytal ? Kiedy w końcu wladza zacznie traktować elbląg, jak miasto. a nie wioskę ?
(2017.04.25)

info

8  
  0
Gdzie zdjęcia ze spotkania?
Balbina (2017.04.25)

info

4  
  1
Tu trzeba prawie wszystko zrobic chodniki jezdnie ale dla urzedu to tu 3 swiat
Fretowiec (2017.04.26)

info

4  
  0
Miasto na unijnych dotacjach tak się zadłużyło że teraz dopłaca do tego biznesu i nie stać ich na większość potrzebnych rzeczy.
(2017.04.26)

info

5  
  1
rondo w tym miejscu jest BARDZO WAŻNE i powinno się szybciej gadać z tym inwestorem !
mmmmm (2017.04.26)

info

3  
  1