A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
I koleś co ogląda te kamery po 15 latach na emeryturę to takie niebezpieczne
a ja się pytam gdzie do cholery są piesze patrole naszej straży miejskiej. ???? nigdy ich nikt z mieszkańców nie widuje, więc co oni robią przez 8 godzin. ? no ja wiem, siedzą sobie we własnych mieszkaniach zamiast w pracy, jeżdżą sobie w prywatnych sprawach autami służbowymi albo śpią np. na bulwarze!
Wszyscy normalni obywatele są z tego faktu zadowoleni. Brawo i oby tak dalej. Oczywiście niedorobiona bandytka i żule są źli. Jest jeszcze inny aspekt monitoringu. Starsi ludzie i dzieci w tych przypadkach monitoring bywa nieoceniony.
Wy mówicie, że to jest wolność. Kamery na, każdym rogu ulicy, kamery w sklepach, i innych instytucjach, odcinkowe pomiary prędkości, gdzie robi się zdjęcia każdego samochodu. A za komuny jak było pod nadzorem byli swoi agenci jak choćby Wałęsa alno inni krzykacze, normalni ludzie inwigilowani nie byli i tyle.
A jak przyjdzie co do czego, to zawsze się okazuje że kamera akurat niczego nie dostrzegła albo obraz z nagrania był rozmazany.
Z kamerami jest tak że jak na prawdę potrzeba nagrania to albo nie obejmują albo są wyłączone a jak jest konflikt z policja czy strażą to dziwnym trafem nic nie nagrały. Druga sprawa to kamery są przede wszystkim do robienia mandatów. Prosty przykład, dwóch panów na ławce popija po jednym piwku i nagle z zaskoczenia pojawia się patrol policji na rowerach lub straż wiejska z bloczkiem mandatowym. Trzecia sprawa jakim prawem stary milicjant Korzeniowski od tylu lat okupuje stanowisko komendanta straży miejskiej ijest nie do ruszenia ?
Ktoś pytał o piesze patrole-otóż lepiej nie pokazywać się na ulicy bo mieszkańcy widzą w nich darmozjadów i już któryś raz, któryś z kolei prezydent, obiecywał że rozwiąże tą formację. Łatwiej jest wypisać wezwanie i wysłać pocztą, wypisać mandacik przy kawie i ciasteczkach, niż uganiać się za kierowcami po mieście.
Najpierw kamera na tego co się w te monitory gapi na służbie bo podejrzewam że zawsze z roboty przychodzi wyspany.
A na starym mieście pod okiem kamery zniszczono znak drogowy. .. .. ślepa. .. .
coraz więcej kamer, ,, a szaletów nie przybywa. Co powiem, gdy kamera złapie mnie siusiającego w krzakach na Zawadzie, gdy najbliższy szalet jest 5 km dalej na dworcu?