'Dostaliśmy zimny prysznic' (komentarze pomeczowe)

19
10.04.2017
Dostaliśmy zimny prysznic (komentarze pomeczowe)
fot. Anna Dembińska
Piłkarki Kram Startu po raz pierwszy w tym sezonie straciły prawie czterdzieści bramek. Ich konkurentki w walce o medal nie napotykały zbytniego oporu i odniosły pokaźne zwycięstwo. - Gorszy mecz mógł przyjść, ale nie w takim stylu. Ja jestem wściekła na to, co się stało na boisku - powiedziała Paulina Muchocka.
Niedzielny mecz Vistalu ze Startem od początku układał się po myśli gospodyń. Gdynianki zaczęły spotkanie od szybkiego prowadzenia 4:0 i do ostatnich minut nie pozwoliły naszym zawodniczkom na zmniejszenie dystansu. W 22. minucie gospodynie odskoczyły już na dziesięć bramek, jednak do przerwy elblążanki odrobiły cztery gole i do szatni udały się przy wyniki 20:14. Po zmianie stron nadal prym wiodły miejscowe. Świetne zawody rozgrywała Katarzyna Janiszewska i Joanna Kozłowska, których nasze piłkarki nie były w stanie zatrzymać. Z kolei w elbląskiej ekipie nieźle radziły sobie skrzydłowe, jednak spotkanie ostatecznie zakończyło się porażką 29:38.
   - Źle weszliśmy w ten mecz - powiedział Andrzej Niewrzawa. - Zaczęliśmy od 0:4, a najgorsze było to, że nie było punktu zaczepienia, nie było na kim oprzeć gry. Graliśmy za delikatnie i w obronie i w ataku, to było granie na dolną szóstkę. W przerwie powiedzieliśmy sobie, żeby grać szybciej piłką i kończyć akcje ze skrzydeł, skoro dobrze nam szło na tej pozycji. Rywal musiałby rozszerzyć obronę i byłoby więcej miejsca do grania środkiem, a tak się niestety nie stało. Dostaliśmy zimny prysznic, najwidoczniej był on nam potrzebny - podsumował trener Startu.
   Joanna Waga podkreśliła, że jej drużynie kompletnie nic nie wychodziło.- Niesione dobrą grą w poprzednich meczach, chciałyśmy się postawić Vistalowi. Wiadomo, że nikt nie był pewny zwycięstwa, bo Vistal to bardzo dobry zespół, który walczy o mistrzostwo Polski i wiedziałyśmy, że będzie ciężko. Mecz zaczął się dla nas źle. Nie wiem, czym to było spowodowane. Może rozkojarzenie albo za szybko chciałyśmy rzucać bramki, bo po dwóch-trzech podaniach próbowałyśmy kończyć akcje albo szukać dziwnych rozwiązań. Zagrałyśmy tragicznie pod każdym względem. Do przerwy miałyśmy sześć bramek straty. W szatni mobilizowałyśmy się, bo był to taki wynik, który można bez problemu odrobić. W drugiej połowie niewiele udało nam się zmienić. Dalej grałyśmy chaotycznie, robiłyśmy proste błędy, a Vistalowi wszystko wychodziło. Grałyśmy beznadziejnie i nie ma dla nas żadnego wytłumaczenia. Mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski i więcej takich meczów nie będzie - podsumowała kapitan zespołu.
   Z kolei Paulina Muchocka nie kryła złości po końcowym gwizdku. - Chyba nikt się takiego wyniku nie spodziewał. Przyjechałyśmy powalczyć o dwa punkty, a stało się zupełnie inaczej. Wygląda na to, że oddałyśmy ten mecz jakby bez walki, różnica dziewięciu bramek mówi sama za siebie. Zagraliśmy beznadziejnie w obronie, straciłyśmy swoje szanse także w ataku. Przeanalizujemy to spotkanie, żeby nie popełnić tych samych błędów w przyszłości. Gorszy mecz mógł przyjść, ale nie w takim stylu. Ja jestem wściekła na to, co się stało dzisiaj na boisku. Do końca zostało osiem kolejek, każdy mecz jest bardzo ważny i o wszystko. Oczywiście mamy szansę na zwycięstwo w każdym spotkaniu - podsumowała autorka czterech bramek.[fotoc]
   Nasza drużyna ma niewiele czasu na przygotowanie się do kolejnego pojedynku, bo ten już w najbliższą środę (12 kwietnia). Do Elbląga przyjedzie szczecińska Pogoń, która w minionej kolejce pokonała mistrzynie Polski i będzie chciała wywalczyć kolejne dwa punkty. Początek meczu w Hali Sportowo-Widowiskowej przy al. Grunwaldzkiej o godz 18:30.
   

   
   
   
   Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Bla Bla Bla Bla i tak 4 miejsce i tak :)
Taco (2017.04.11)
Dziewczyny spokojnie. Nie możecie się martwić. Każdej drużynie w lidze może zdażyć się taka porażka. Skupić się musimy na meczu ze Szczecinem. Wszyscy wierzymy że będzie zwycięstwo, a na koniec sezonu będzie Pierwsze Miejsce no i oczywiście zwycięstwo w Pucharze Polski. Start i tak jest najlepszy!!
EKS (2017.04.11)

info

9  
  2
Jesteśmy wielokrotnym medalista MP, trzykrotnym zdobywcą Pucharu Polski i dwukrotnym Mistrzem Polski. Dziewczyny nie miejcie strachu przed Mistrzem nr 3 :)
(2017.04.11)

info

11  
  2
prawda jest taka ze zagraly mega słabo Waga próbowała cos robić Stokłosa i Muchocka tez do tego mobilizowały druzynę od pierwszego do ostatniego gwizdka a reszta spała. .. bramka nie działała z wyjątkiem paru akcji, w 100% sytuacjach dziewczyny waliły po scianach albo rękach. Po pierwszych paru akcjach same zrobiły z młodej bramkarki vistalu bohaterke dawno tak słabego meczu nie było. i to jest taki mecz o ktorym trzeba szybko zapomniec. jutro mecz z baltica ktory trzeba wygrac i to w dobrym stylu zeby wymasać z pamięc ten niedzielny. powodzenia i bedzie Mistrzostwo!!!
KarWeg (2017.04.11)

info

7  
  0
Dziewczyny po kompromitacji w Ostrawie, kompromitacja w Gdyni...moja diagnoza jest taka że mecze zostały olane lub sprzedane,bo indywidualnie dziewczyny są lepsze od dziewczyn z wyżej wymienionych drużyn,jak i jako drużyna Start jest lepszy od tych drużyn!!!Dziewczyny ogarnijcie się bo żal kibiców którzy za wami jeżdżą by was dopingować gdzie w Gdyni mogłyście się czuć jak u siebie w Elblągu!!!Nie pozdrawiam nawet ślicznej Pani Justynki Steliny,do czasu aż się ogarniecie, bo moja cierpliwość do was się skończyła!!!
Kibic Startu (2017.04.11)
balanga w sobotę to baty w niedziele na szczęście teraz mecz w środę
(2017.04.11)
skończą jak zawsze poza podium
(2017.04.11)

info

4  
  5
Ale nudziarz z Ciebie...
(2017.04.11)
@Kibic Startu - Dobrze, że od kibiców również zimny prysznic. Tylko szkoda bo zaraz jednego z drugim wyzwą od stolarzyn a goście jak rozumni ludzie wyłożyli kawę na ławę.
(2017.04.11)
@Kibic Startu - Przy tak wyrównanym poziomie drużyn ten mecz to była rzeźnia. No sorry ale taki mamy teraz klimat. Pogoń nie byle drużyna, wykiwała Lublin na swoim. Goniąc od stanu 1:5.
(2017.04.11)