Pracownicy oświaty opowiedzieli się za strajkiem w referendum. Związek Nauczycielstwa Polskiego tłumaczy, że inne możliwości się wyczerpały, dlatego sięgają po ostatni element sporu zbiorowego, czyli strajk. O co walczą? W liście prezesa ZNP do pracowników oświaty czytamy: "O miejsca pracy, bo w ciągu pięciu lat reforma edukacji może spowodować zwolnienia, dlatego żądamy niedokonywania wypowiedzeń stosunków pracy do 2022 roku; podwyższenie statusu zawodowego! Domagamy się wzrostu wynagrodzenia, bo od pięciu lat nie było podwyżek w oświacie. Sytuacja może się jeszcze pogorszyć, ponieważ ministerstwo edukacji proponuje likwidację tzw. średnich wynagrodzeń i niektórych dodatków. Być może czeka nas obniżka płac; utrzymanie warunków pracy i płacy! W wyniku reformy każdy może stracić zatrudnienie na obecnych zasadach, dlatego żądamy niedokonywania - na niekorzyść - zmian warunków pracy do 2022 roku."
Do strajku przystąpią 23 placówki z 44, a protestować będą nie tylko członkowie ZNP. Tego dnia nauczyciele przyjdą do pracy, ale pracować nie będą.
Temat poruszono również podczas dzisiejszej (30 marca) sesji Rady Miejskiej. Radna Joanna Lisewska zapytała o to, czy to prawda, że nauczyciele zniechęcają rodziców i uczniów do tego, by przyszli w piątek do szkoły. Prezydent odpowiedział jej, że szkoły pracują normalnie i że uczniowie mają zapewnioną opiekę.
– Nie słyszałem o tym, nie dotarły do mnie sygnały, że ktokolwiek wywiera nacisk na uczniów. Nie wyobrażam sobie, że gdyby była taka sytuacja, dyrektorzy szkół nie zareagowaliby w odpowiedni sposób. To oni są przecież pracodawcami dla nauczycieli, pracowników szkoły i powinni w takich sprawach reagować – stwierdził Wróblewski.
- Nie sprawdzaliśmy, ilu nauczycieli zdecydowało się przystąpić do strajku, zadaniem samorządu było przede wszystkim zapewnienie opieki wszystkim uczniom w czasie zapowiadanego protestu. Z informacji, które posiadamy, wynika, że odpowiednia opieka we wszystkich szkołach zostanie zapewniona – tłumaczy Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga.
Protokoły, przygotowywane przez komitety strajkowe, będą do Związku Nauczycielstwa Polskiego spływały w piątek, po południu. Dopiero po ich przeanalizowaniu i podliczeniu danych będzie można poznać dokładną ilość strajkujących nauczycieli. Kompletne dane zostaną przekazane do Urzędu Miejskiego w poniedziałek.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter