A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Las politycznej głupoty
Jakim prawem biorą etym udział przedstawiciele instytucji samorządowych typu Muzeum A. -H -Maria Kasprzycka cy Teatru Dramatycznego -Mirosław Siedler. ?!!! To, że robią to przedfstawiciele PO to jszcze rozumiem. J. Wcisła nie jest prezydentem miasta, Podlegacie W. Wróblewskiemu, więć nie rozumiem podporządkowania się PO-KOD.
@poinformowany - bo to właśnie jest to Elbląskie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji - Rączka Rączkę myje !
Jedni tną, inni sadzą, ale na polityczną głupotę, nawet mędrcy nic nie poradzą.
Co do mordowania Panie Wcisło to chyba prym w tym niecnym procederze, wiedzie nijaki p. Komorowski, zwany pierwszą fuzją kraju. Bo tylko mordowaniem można nazwać to, co niegdyś zwano polowaniem. Dziś po prostu zwierzęta się morduje. I to na oczach żon i wnuczek. Ale kto, zrozumie elity. Przecież nie zwykły obywatel naszego kraju. A tak na marginesie, nie szło zmienić obuwia ? Nie szkoda butów ?
Dokładnie 231 016 zezwoleń na wycinkę wydali stołeczni urzędnicy w latach 2007 - 2016.Średnio w ciągu jednego roku znikało ponad 23 tys. drzew. No Brawo PO a teraz jaki to PiS zły najpierw spójrz na siebie zakłamana partio
"W nocy z dnia 17 na 18 grudnia 2014 roku miała miejsce próba zmiany Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, która umożliwiałaby w przyszłości sprzedaż Lasów Państwowych na zasadach zapisanych w ustawie. Za uchwaleniem zmian głosowało 291 posłów, przeciw było 150 a 2 wstrzymało się od głosu. Do uchwalenia zmian zabrakło zaledwie 5 głosów. Za przyjęciem zmian w konstytucji głosowało PO, SLD, PSL, TR, BiG oraz 11 posłów niezrzeszonych. Przeciw był PiS, KPSP Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina oraz 8 posłów niezrzeszonych. "
Żenua Pan Boruszka powinien się odciac od tej parti Bo fajny chłop szkoda go
Gdyby jeszcze wyremontowali alejki. Sa okropne.
Nic tak nie łączy, jak kopanie wspólnie dołków. Kopie zatem elita elbląska, dołki nieduże, kopie dziura przy dziurze. A myśli natrętne w mózgu robią im burze. Żeby tak zakopać, chociaż do połowy tego, co zaprząta im ciągle głowy. Gościu wszak nieduży to i dziura byłaby niewielka, a mina Pana senatora w końcu byłaby uśmiechnięta.