Kamil Wenger katem GKS Przodkowo

17
18.02.2017
Kamil Wenger katem GKS Przodkowo
fot. Michał Skroboszewski
Dwie bramki głową strzelone przez Kamila Wengera dały Olimpii zasłużone zwycięstwo w sparingu z GKS Przodkowo. W tym spotkaniu gra żółto- biało- niebieskich mogła się podobać, zwłaszcza druga połowa,  ale trener Adam Boros w pełni ze swoich piłkarzy zadowolony nie był. Olimpia Elbląg – GKS Przodkowo 2:1 (0:1) Zobacz zdjęcia.
Z GKS Przodkowo Olimpia Elbląg grała już w trakcie sezonu przygotowawczego rundy jesiennej. W styczniu (na początku przygotowań) żółto – biało – niebiescy wygrali z siódmą drużyną grupy 2 III ligi 1:0 po bramce Antona Kołosowa.
   Dzisiejsze spotkanie rozpoczęło się podobnie jak to styczniowe – od ataków gości. Już w 2. minucie interweniować musiał Wojciech Daniel. Tym razem jednak Olimpia szybko uspokoiła grę i już w 5. minucie Łukasz Pietroń sprawdził czujność bramkarza gości. 10 minut później Anton Kołosow próbował pokonać bramkarza GKS – u, ten jednak był na posterunku, dobitka Jakuba Bojasa wylądowała poza boiskiem. Spotkanie mogło się podobać, oba zespoły grały dobrze w obronie. Jednak to żółto – biało – niebiescy powoli budowali sobie przewagę optyczną. I kiedy wydawało się, że bramka dla Olimpii jest kwestią czasu na prowadzenie wyszli goście. Łukasz Kwaśnik wykorzystał chwilową dekoncentrację obrońców gospodarzy i pokonał Wojciecha Daniela.
   - Troszeczkę zaspaliśmy i po rykoszecie zawodnik gości zdobył bramkę. Nasza gra w defensywie nie wygląda najgorzej, ale są momenty dekoncentracji i pojedyncze błędy – tak Adam Boros, trener Olimpii Elbląg skomentował utratę bramki przez swój zespół.
   Druga połowa przebiegała już zupełnie pod dyktando Olimpii. Niemal bez przerwy, raz za razem na bramkę gości sunęły ataki żółto – biało – niebieskich. Trzeba oddać zasługi Damianowi Szuprytowskiemu, który niepokoił gości swoimi samotnymi rajdami. Szansę na zdobycie bramki mieli też m.in. Jakub Bojas i Michał Bartkowski. Z drugiej strony boiska Dawid Kubowicz dbał o to, żeby Kacper Tułowiecki miał możliwie najmniej pracy. I to się w zasadzie udało, gdyż groźne akcje GKS – u w drugiej części spotkania można policzyć na palcach jednej ręki.
   - To, co się rzuca w oczy, to brak kreatywności, jeżeli chodzi o stwarzanie sytuacji bramkowych. Za mało mamy pomysłów, ma mało jesteśmy dynamiczni, za mało dokładni w ofensywie. I nad tym będziemy pracować – mówił Adam Boros.
   To, że goście do 80. minuty nie stracili bramki zawdzięczają tez swojemu bramkarzowi. Ale ten w 80. minucie okazał się bezradny. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, Kamil Wenger głową skierował piłkę do siatki i mieliśmy remis. A 10 minut później podobna sytuacja (tylko dośrodkowanie z drugiej strony boiska) i Kamil Wenger powtórnie wpisał się na listę strzelców. Po tej bramce sędzia zakończył ten bardzo ciekawy i interesujący mecz.
   - Dobre dwa dośrodkowania, dwa skończone skutecznie. Przeciwnik grał agresywnie, ale cały czas staraliśmy się kontrolować sytuację – powiedział trener Olimpii po meczu.
   Za tydzień w ostatnim sparingu żółto – biało – niebiescy podejmą rezerwy Legii Warszawa. Początek spotkania na boisku przy ul. Skrzydlatej o godzinie 12.00.
   - Ten mecz będzie prawdziwym wyznacznikiem naszej dyspozycji – mówił Adam Boros.
   
   Olimpia Elbląg – GKS Przodkowo 2:1 (0:1) 0:1 Kwaśnik 33 min., 1:1 Wenger 80 min, 2:1 Wenger 90 min.
   
   Olimpia (I połowa): Daniel – Pietroń, Wenger, Iwanowski, Bukacki, Niburski, Sokołowski, Ressel, Lisiecki, Kołosow, Bojas
   
   Olimpia (II połowa): Tułowiecki – Maciążek, Kubowicz, Wenger, Bukacki (62' Pietroń), Niburski (62' Rozumowski), Danowski, Stępień, Lisiecki (62' Bartkowski) , Szuprytowski, Bojas

   Elbląska Gazeta Internetowa PortEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
Sebastian Malicki

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Walczyć trenować Olimpia musi panować ????
Zielarz (2017.02.18)

info

7  
  7
Kat GKS Przodkowo. .. myślisz sobie, pewnie Olimpia chociaż raz w życiu solidnie wygrała z 10:0,a czytasz, że to ledwie fuksiarskie 2:1.. .
(2017.02.18)

info

10  
  6
fuksiarze. .. mecza sie z 3 liga?, ha, ha, buhahahaha
gumofilc (2017.02.18)

info

6  
  9
Łolimpia coś ugrała będzie dobrze
(2017.02.18)
Łolaboga..ale żeś dał czadu
Akwareila (2017.02.18)
Poziom jak w widły milejewo po zabawie w remizie
pulkownik kwiatkowski (2017.02.18)

info

3  
  5
piceluka nie ma, nie ciekawie to wyglada? z szuprytowskim sie udalo bo by poplyneli. a trener nie ma nic do powiedzenia, bo ksiezulek tam rzadzi. taki parafialny klubik.
KARUZELA (2017.02.18)

info

7  
  4
w końcu jest Prezesem
(2017.02.18)

info

1  
  3
Od kilku lat siedzibe Olimpi 2004 z ul. Moniuszki ze wzgladow wiadomych przeniesiono na ul. Agrykole 8 wszystko jest to same w zarzadzie o skladzie mowa i kierunek i sponsora. Wiec tak naprawde to tej mojej prawdziwej Olimpi na ktora chodzilem juz dawno nie ma!!! Nie ma tej prawdziwie na poziomie 1 ligi pilkarzy i nie ma szatni i nigdy nie bedzie nowego stadionu, bo nie!!!
mowa-prawdy (2017.02.18)

info

4  
  5
Lider-(Lechia Gdansk) !!!
(2017.02.19)