A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
a gdzie jest straz lesna?
I jak bywałeś i ryło wojsko to też płakałeś?
Gdzie byliście w tamtych czasach?
Żal 4 litery ściska,że się ludzie bawią.
Idź, daj parę złotych na Orkiestrę to Cię przewiozą.
Może wtedy zmienisz zdanie,ale Ty wolisz przed kompem.,anonimowo sobie popłakać!
Nie chcę się czytać tych żałosnych wpisów.
Idę na Orkiestrę.
kogo obchodzi gdzie ty idziesz ?
@sd;ls - Kufa. Nie wiesz o czym piszesz. Słyszałeś kiedyś coś takiego jak savoir-vivre off-roadu? Nie będę się rozpisywał, jak ktoś chce to zagłębi się w temat. Ci ludzie robią więcej dla ochrony środowiska niż ty.
Dokładnie tacy jak ty:)
Coś się komuś w głowie uroiło. Obrońcy Modrzewiny się znaleźli. Jaki las komunalny? Tereny po poligonie wojskowym wam zniszczą? Wielki żal. Naprawdę.
Jedna rzecz, która bez wątpienia cieszy to liczba komentarzy pod artykułem. Robi wrażenie. Jako stały czytelnik naszego portEl-ka mogę tylko dołączyć swoich kilka zdań, jako komentarz.
Cieszy fakt, że czytelnicy portEl zatroskani są o stan przyrody, ścieżek leśnych oraz poszycia leśnego obszaru Modrzewiny. Żałuję tylko, że zza biurka czyli klawiatury.
Z tego co mi wiadomo, wielu z uczestników pokonało sporo kilometrów, aby uczestniczyć w tym, co Elblążanie przygotowali w ramach 25.Finału WOŚP czyli taką, a nie inną formę zbiórki pieniędzy na szczytny cel. Mogli wziąć udział w biegu, mogli uczestniczyć w różnych formach zbiórek pieniędzy. Ale ich pasją jest ta, a nie inna forma aktywności. I to ofiarowali w ciągu dwóch dni dla ludzi, którzy na co dzień potrzebują wsparcia.
Osobiście nie jestem i prawdopodobnie nie będę fanem tego sportu. Jednak cieszę się, że są tacy ludzie. Cieszę się, że przyjechali do mojego Elbląga. Cieszę się, że włączyli się do Akcji właśnie w moim mieście. I chcę wierzyć, że organizatorzy zadbali o to, aby mieli dobre wspomnienia z mojego miasta - Elbląga.
Szkoda czasu na pisanie do elbląskich idiotów ale najbrudniej to jest pod mostem na Modrzewinie gdzie miłośnicy samochodów terenowych nie wjeżdżają, uczestnicy rajdu nie zostawiają po sobie puszek po piwie i plastykowych opakowań, dzikom tego typu zabawy zimą akurat podobają się bardzo, rycie ściółki leśnej i łamanie gałęzi to odwieczne zjawiska wzmacniające puszczańskie knieje a ekologia to harmonijne współistnienie świata roślin, świata zwierząt i UCYWILIZOWANEGO TECHNICZNIE człowieka. Wielkie brawo dla organizatorów, zawodników i kibiców. To była wspaniała impreza !!! Hero (Heronim Zabiełło)
Byłem widziałem i też byłem przekonany że to niszczenie, ALE bardzo zmieniłem zdanie jak popatrzyłem na załogi na pasjonatów tego rodzaju sport, a jak zobaczyłem jak załoga z ciemnego Jeepa zebrała stare zleżałe puszki po piwie to byłem w cięzkim szoku, a puszki pewnie zostawili Ci szanujący przyrodę spacerowicze
Jakie smutne musi być twoje życie nieszczęśniku