Budżet miasta ma wynieść w przyszłym roku ok. 602 milionów złotych, z czego ok. 60 mln złotych ma być przeznaczonych na inwestycje. Zadłużenie miasta ma zmniejszyć się o kolejne ponad 5 milionów złotych, samorząd nie będzie też zaciągał nowych kredytów ani emitował obligacji.
- Rok 2017 zapowiada się dla miasta dobrze. Po raz drugi w finansach samorządu miejskiego odnotujemy znaczącą nadwyżkę operacyjną – na 2016 roku było to prawie 43 mln złotych, na rok 2017 jest to prawie 24 mln zł, które pozwolą na podjęcie bardzo ważnych i zgłaszanych od dawna przez elblążan zadań – mówił przed głosowaniem prezydent Witold Wróblewski. I wymieniał: rozpoczęcie budowy wiaduktu na Zatorze, rozbudowę Centrum Kształcenia Praktycznego, budowę linii tramwajowej w ciągu ul. 12 Lutego i Grota Roweckiego, budowę bloku operacyjnego Szpitala Miejskiego, a także rozpoczęcie procedury rewitalizacji kąpieliska miejskiego przy ul. Spacerowej.
Bez zastrzeżeń projekt budżetu zaopiniował klub radnych SLD, za to opozycyjny PiS i koalicyjna PO optymizmu prezydenta nie podzielili.
- Nie jest to dokument, który gwarantuje oczekiwany rozwój Elbląga. Planowane inwestycje nie poprawią sytuacji miasta – mówił w imieniu radnych PO szef klubu Michał Missan. - Pilnie należy rozpocząć prace nad udostępnieniem kolejnych terenów pod inwestycje, które zagwarantują wyższą stopę zwrotu. Poprzemy jednak budżet w związku z uwzględnieniem przez prezydenta zgłaszanych przez nas poprawek, przede wszystkim tej dotyczącej wkładu własnego dla Muzeum Archeologiczno-Historycznego.
Zdaniem prezydenta Wróblewskiego to budżet wykorzystanych możliwości (fot. AD)
- W 2017 roku jest zagrożona realizacja zaplanowanych przez prezydenta dochodów własnych. Rośnie koszt obsługi zadłużenia miasta, niekorzystnie wzrasta poziom wydatków bieżących. To wszystko wskazuje na zmniejszenie zdolności miasta do spłaty zobowiązań, a budżet jest w większym stopniu zależy od zewnętrznych źródeł finansowania – wyliczał w imieniu klubu radnych PiS radny Janusz Hajdukowski.
W efekcie takiego stanowiska siedmiu radnych PiS wstrzymało się od głosu, a byli to: Paweł Fedorczyk, Janusz Hajdukowski, Paweł Kowszyński, Teresa Król, Jolanta Lisewska, Marek Pruszak i Rafał Traks. Budżet poparło 17 obecnych na sali radnych, w obradach nie uczestniczył Andrzej Tomczyński z SLD.